Czy naprawde cofnelismy się do 2013 roku? Czyli podsumowanie porażki z Ukrainą

Czy naprawde cofnelismy się do 2013 roku? Czyli podsumowanie porażki z Ukrainą

Polacy przegrali z Ukrainą we Wrocławiu 0:2 po golach: Romana Jaremczuka i Andrija Jarmolenki. Obie bramki padły jeszcze w I połowie. Była  to druga porażka kadry prowadzonej przez Jana Urbana, jednak tym razem miała ona miejsce w meczu towarzyskim.

Składy

Polacy zagrali w następującym składzie:

Marcin Bułka- Przemysław Wiśniewski (46′ Oskar Wójcik), Tomasz Kędziora, Jakub Kiwior (74′ Kacper Potulski)- Arkadiusz Pyrka (59′ Norbert Wojtuszek), Piotr Zieliński (46′ Bartosz Kapustka), Jakub Piotrowski (87′ Bartosz Slisz), Nicola Zalewski (59′ Filip Rózga)- Sebastian Szymański (46′ Karol Szymański- od 46′ kapitan), Robert Lewandowski (46′ Mateusz Żukowski) i Oskar Pietuszewski (46′ Jakub Kamiński).

Trenerem był Polak: Jan Urban.

Ławka rezerwowych: 

Kamil Grabara, Mateusz Kochalski, Jan Bednarek. Kacper Kozłowski i Karol Czubak.

Ukraińskie ustawienie było następujące:

Anatolij Trubin- Oleksandr Romanczuk (46′ Walerij Bondar), Eduard Sarapij, Mykola Matwijenko, Witalij Mykolenko (od 56′ kapitan)- Andrij Jarmolenko (kapitan; 56′ Mykola Szaparenko), Oleh Oczeretko, Wiktor Cyhankow (75′ Hennadij Synczuk), Jehor Nazaryna (83′ Artem Bondarenko), Heorhij Sudakow (57′ Matwij Ponomarenko)- Roman Jaremczuk (57′ Olseksandr Nazarenko). 

Trenerem był Włoch: Andrea Maldera.

Ławka rezerwowych:

Rusłan Neszczeret, Georgij Jermakow, Taras Mychawko, Wołodymyr Brażko, Artem Dowbyk i Danylo Ignatenko.

Mecz sędziował Słowak: Filip Glova.

Przebieg meczu

W 3. minucie po dośrodkowaniu z lewej strony Zalewskiego, Matwijenko głową wybił piłkę. W 5. minucie Kędziora przerwał akcję Ukraińców wybiciem piłki na aut. W 8. minucie długie dośrodkowanie Kiwiora złapał Trubin. W 10. minucie Zalewski wbiegł lewą stroną w pole karne, ale do jego niedokładnego dośrodkowania, nie zdołał dojść Lewandowski. W 12. minucie akcję Ukraińców przerwał Wiśniewski i wybił piłkę na rzut rożny. W 13. minucie niecelny strzał Cyhankowa. W 16. minucie Trubina podał do Nozaryny, jednak temu piłkę odebrał Piotrowski i miał przed sobą tylko bramkarza, ale sędzia słusznie odgwizdał faul Polaka. W 18. minucie po dośrodkowaniu z prawej strony Jarmolenki strzał Cyhankowa odbił Bułka, z dobitki Jaremczuk wpakował piłkę do bramki, ale sędzia słusznie gola nie uznał z powodu pozycji spalonej Jarmolenki. W 20. minucie Piotrowski podał do wychodzącego na czystą pozycję Pietuszewskiego, ale jego strzał odbił bramkarz. W 21. po rzucie wolnym nastrzelony w rękę został Matwijenko, ale sędzia nie dyktuje rzutu karnego. W 23. minucie Jarmolenko nadepnął na stopę Kędziorę, przewracając Polaka, ale sędzia o dziwo nie podyktował rzutu karnego, a po chwili Zieliński uderzył nad bramką. W 26. minucie Szymański z 19. metra uderzył tuż obok bramki. W 31. minucie Sarapij przeciął groźne podanie Lewandowskiego do Pietuszewskiego. W 34. minucie gol na 0:1 dla Ukrainy, Cyhankow przejął piłkę po złym jej przyjęciu przez Piotrowskiego, po czym podał do Jaremczuk, a ten pięknym uderzeniem z 21. metra wpakował piłkę do bramki. W 37. minucie uderzył z 17. minucie tuż obok bramki, a Bułka nawet nie ruszył do piłki. W 40. minucie Sarapij przejął podanie Pyrki do Pietuszewskiego. W 43. minucie niecelna wrzutka Mykolenki do Jaremczuka. W 44. minucie Ukraińcy prowadzili już 0:2, akcja lewą stroną, Cyhankow z 4. metra dośrodkował, a Jarmolenko wślizgiem wpakował piłkę do pustej bramki. Sędzia do I połowy doliczył 2 minuty. W 45+2. minucie strzał Zalewskiego został zablokowany. Do przerwy Ukraińcy prowadzili 2:0.

W 46. wraz z początkiem II połowy 5 zmian u Polaków: Mateusz Żukowski za Lewandowskiego, Jakub Kamiński za Pietuszewskiego, Karol Świderski za Szymańskiego (Świderski przejął opaskę kapitana), Bartosz Kapustka za Zielińskiego i Oskar Wójcik za Wiśniewskiego. U Ukraińców Walerij Bondar zmienił Romanczuka. W 48′ niecelne uderzenie z dystansu Polaka. W 54. minucie z rzutu wolnego Zalewski trafił w mur, a dośrodkowanie Piotrowskiego było niedokładne. W 55. minucie Świderski o krok od bramki kontaktowej, Matwijenko fatalnie podaje we własnym polu karnym, piłkę przejmuję Świderski, który ma przed sobą tylko Trubinę, jednak z najbliższej odległości trafia w bramkarza. W 56. minucie 3 zmiany u Ukraińców: Mykola Szaparenko za Jarmolenkę (Matwijenko przejął opaskę kapitana), Oleksandr Nazarenko za Jaremczuka i Matwij Ponomarenko za Sudakowa. W 59. minucie podwójna zmiana u Polaków: Norbert Wojtuszek za Pyrkę i Filip Rózga za Zalewskiego. W 65. minucie Rózga z lewej strony przeciągnął dośrodkowanie. W 65. minucie za faul Nazaryna dostał żółtą kartkę. W 67. minucie Cyhankow pobiegł prawą stroną, ale jego groźne dośrodkowanie, Wojtuszek wybił na rzut rożny. W 70. minucie akcja Kapustki z Wojtuszkiem kończy się niecelnym podaniem w polu karnym. W 72. minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Świderskiego, Żukowski uderzył piłkę niecelnie głową. W 74. minucie Kacper Potulski zmienił Kiwiora. W 75. minucie Hennadij Synczuk zmienił Cyhankowa. W 79. minucie Bułka nas uratował przed stratą trzeciego gola, kiedy to odbił strzał z 5. metra Synczuka. W 82. minucie Artem Bondarenko zmienił Nazarynę. W 85. minucie dośrodkowanie Synczuka wybił na rzut rożny Rózga. W 85. minucie strzał Rózgi z 20 metrów został zablokowany. W 87. minucie Bartosz Slisz zmienił Piotrowskiego. W 87. minucie Żukowski uderzył piłkę głową obok bramki. W 89. minucie za faul na Sliszu Matwijenko zobaczył żółtą kartkę. W 90. minucie niecelne dośrodkowanie Świderskiego. Sędzia do II połowy doliczył 2 minuty. Więcej bramek w meczu nie padło:

Polska- Ukraina 0:2.

Gole w meczu:

W 34. minucie gola na 0:1 strzelił Roman Jaremczuk (asysta Wiktora Cyhankowa) i w 44. minucie gola na 0:2 strzelił Andrij Jarmolenko (asysta Wiktora Cyhankowa).

Statystyki meczu:

  1. Posiadanie piłki: 52%:48% dla Ukrainy;
  2. Strzały: 13:6 dla Polski;
  3. Strzały celne: 4:2 dla Ukrainy;
  4. Faule: 11:5 dla Ukrainy;
  5. Żółte kartki: 2:0 dla Ukrainy;
  6. Spalone: 2:2;
  7. Rzuty rożne: 6:6.

Podsumowanie meczu

Przegraliśmy 0:2 z Ukrainą, co jest naszą pierwszą porażką z tym zespołem od 13 lat. Wówczas przegraliśmy oba mecze eliminacji do Mundialu w 2014 w Brazylii. Niestety bardzo mi przypominał ten mecz spotkanie z 2013 roku z Warszawy. W I połowie nasza dominacja, a gole strzelali Ukraińcy (wtedy było 1:3) i znowu „gol do szatni”. W II połowie w ofensywie praktycznie za wiele nie zdziałaliśmy, a Ukraińcy spokojnie kontrolowali grę. Jedna sytuacja Świderskiego po błędzie Matwijenki to trochę za mało. Przykre, ale Ukraińcy nasze błędy w obronie zamieniali na bramki, a my ich nie, choć sytuacji nie brakowało i- co gorsza- był to piąty z rzędu mecz ze straconym przez nas golem. Jakkolwiek Urban by nie ustawił linii obrony, to nadal tracimy gole. Do tej pory strzelali nam: Holendrzy, Maltańczycy (aż 2!!!!), Albańczycy, Szwedzi i Ukraińcy. Selekcjoner na konferencji po meczu mówił o szukaniu optymalnego ustawienia, ale gdzie tu o optymizm, skoro każda linia obrony nie potrafi zachować czystego konta? Trener wspominał, że chce odejść od bardzo ofensywnej gry. Co mamy jednak powiedzieć, jeśli przez 30 minut atakowaliśmy, potem straciliśmy 2 gole i wtedy kiedy trzeba było szukać gola, to nasza gra ofensywna się skończyła? Chyba to powinno być na odwrót. Stara piłkarska prawda mówi, że 0:2 to niebezpieczny wynik, a my może poza początkiem II połowy nie potrafiliśmy wrócić do konstruowania odpowiednich ataków. Mogliśmy nie przegrać, ale Pietuszewski i Świderski muszą wykorzystywać takie sytuacje, jakie mieliśmy. Przykre to, że gra nasza w II połowie wyglądała tak, że bardziej zajmujące było pomaganie w robieniu notatek siedzącej obok na trybunie pewnej Pani. Kolejna sprawa, że selekcjoner zdjął w przerwie: Lewandowskiego, Szymańskiego, Zielińskiego i Pietuszewskiego. Przez to nasza gra ucierpiała, ale nie widziałem w naszej grze takiej walki o tego gola kontaktowego. Warte odnotowania jest to, że w meczu mieliśmy 4 debiutantów: Wójcik, Potulski, Wojtuszek i Żukowski.

Ukraińcy natomiast może wielkiego meczu nie zagrali, ale nas odpowiednio wypunktowali i bezradność obrońców w kluczowych momentach meczu. Później kontrolowali mecz. Przykre jest to, że do czasu tego pierwszego gola byli bezradni. To nie pierwszy raz, kiedy to jeden nasz błąd i wszystko się sypie. Świetnie zadebiutował nowy selekcjoner Andrea Maldera. Przy obu golach asysty zaliczył Cyhankow.

Niestety ponownie nie mieliśmy szczęścia do sędziego. W 23. minucie arbiter z tylko wiadomych przez siebie powodów nie podyktował rzutu karnego po faulu Jarmolenki na Kędziorze. Rzut karny mógł zmienić przebieg meczu.

Ostatnio 2026 rok bardzo przypomina 2013: podobna porażka domowa z Ukrainą, brak awansu na Mundial, czy porażka we Wrocławiu 0:2 z naszym sąsiadem selekcjonera, który niedawno prowadził Górnik Zabrze. Oby tylko najbliższe Euro przypominało te z 2016 roku. W środę mecz z Nigerią. Na co liczyć? Szczerze to możemy przegrać, nie to jest najważniejsze, byle żeby selekcjoner Urban wyciągnął jak najwięcej wniosków z tych 2 spotkań. Czasu na eksperymenty już nie ma. We wrześniu rusza Liga Narodów, gramy w dywizji B, a nasza ewentualna słaba postawa może nam mocno ograniczyć szanse na wyjazd na Euro.

Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *