Haiti wraca na salony! Chcą napisać historię

Haiti

Niewielu haitańskich kibiców pamięta czasy, w których, ich reprezentacja grała na mundialu. Nic dziwnego. To czasy odległe, ale również kolorowe i barwne – zarówno na boisku, jak i poza nim. Wówczas po murawie biegali Pelé, Johan Cruyff, czy Kazimierz Deyna, a poza nią brylowali John Lennon, Bruce Lee i Elvis Presley. W modzie królowały dzwony oraz kolorowe kreacje, a na polskich ulicach ciężko było nie zauważyć słynnych już kiosków „RUCH”.

 

W latach 70. w Haiti panowała mieszanka karaibskiej kultury, biedy, turystyki i autorytarnych rządów rodziny Duvalierów. Znakiem rozpoznawczym tego małego, choć interesującego państwa stały się tap-tapy – lokalne busy, słynące ze swojej kolorystyki. Życie uliczne toczyło się wokół handlu tropikalnymi owocami oraz festiwali ulicznych, związanych z lokalną kulturą. Królowały tańce karaibskie i muzyka compa (kompas), a równocześnie popularna stawała się piłka nożna. Głównie za sprawą tamtejszej reprezentacji, która w 1974. roku wywalczyła historyczny awans na mundial. 

 

Dla kadry tego małego (powierzchnia Haiti wynosi jedynie 27 750 km²), wyspiarskiego państwa to największy sukces od początku działalności. Teraz, po 52 latach udało się go powtórzyć, jednak pozycja zespołu na arenie międzynarodowej nie uległa zmianie. 

 

Nie oszukali przeznaczenia. 

Ówczesna formuła kwalifikacyjna była znacznie cięższa niż obecna. Ameryka Północna dysponowała jedynie jednym mandatem na mundial, co znacznie utrudniało kwestę promocji. Mimo tego Haitańczycy sięgnęli po marzenia. W 1. rundzie 2-krotnie pokonali Portoryko, a w 2. wygrali swoją grupę. Głównymi kandydatami do awansu były kadry Meksyku i Trinidadu i Tobago. Wyspiarze wykorzystali potknięcia rywali, a awans zapewnili sobie już na kolejkę przed końcem.

 

Przed mundialem w 1974 roku, reprezentacja Haiti była skazywana na pożarcie. Haitańczycy dysponowali słabą kadrą, jednak posiadali kilku jakościowych zawodników. To między innymi Emmanuel Sanon, Philippe Vorbe i Henri Francillon

 

W 1., historycznym już meczu, wyspiarze zmierzyli się z Włochami. Italia, jak zwykle, była napakowana gwiazdami na czele z Gigim Rivą, Gianluca Riveirą i Dino Zoffem. Włosi narzucili swoje tempo gry i ostatecznie wygrali 3:1.

 

HKTBMbu Wk AAMVLQ

Mistrzostwa Świata 1974. Wyjściowa jedenastka reprezentacji Haiti na mecz z Włochami.

 

Prawdziwe lanie przyszło jednak w 2. spotkaniu, z… Polską. Polacy z Grzegorzem Lato, Kazimierzem Dayną, Jerzym Gorgoniem i Andrzejem Szarmachem, rozgromili rywala 7:0. To najwyższe zwycięstwo biało-czerwonych w historii rywalizacji na mundialach. W meczu „o honor” Haitańczycy przegrali 1:4 z Argentyną. Dla wielu piłkarzy ówczesnej kadry, tamte mecze są najważniejszymi i najbardziej pamiętnymi w karierze.

 

Po latach miło wspomina je przywołany Sanon, który dzięki bramce przeciwko Włochom, przerwał długą serię meczów bez straconej bramki Dino Zoffa. Teraz, po 52 latach nastroje w narodzie są podobne. Nie ma zbędnej presji, dużych oczekiwań. Część kibiców po cichu liczy jednak na miłą niespodziankę, jaką bez wątpienia byłoby zdobycie jakichkolwiek punktów. O wyjściu z grupy nikt nie śmie wspomnieć. Haitańczycy w fazie grupowej zmierzą się bowiem z 2 zespołami pierwszej 10-tki rankingu FIFA – Brazylią i Marokiem

 

G6Fj EJm Wk AAW ZD

Na zdjęciu: Dino Zoff (po lewej) i Emmanuel Sanon (po prawej).

 

Łatwiej niż zwykle. Droga Haiti na mundial

Eliminacje do Mistrzostw Świata w Ameryce Północnej odbyły się bez głównych faworytów. Meksyk, Stany Zjednoczone i Kanada to organizatorzy tegorocznego mundialu, dzięki czemu uzyskały prawo występu na imprezie bez przechodzenia ścieżki kwalifikacji. Haitańczycy rozpoczęli swoje zmagania w 2. rundzie eliminacji, którą zakończyli na 2. lokacie. W 3. rundzie zajęli 1. miejsce, wyprzedzając Honduras, Kostarykę i Nikaraguę

 

Najlepszym strzelcem eliminacji, z 4 golami na koncie, został Haitańczyk, Duckens Nazon. 32-latek na co dzień gra w Iranie.

 

W ostatnim czasie „Les Grenadiers” grali jedynie towarzysko. W 4 tegorocznych spotkaniach zanotowali 1 zwycięstwo, 1 remis i 2 porażki. Najlepiej poszło im przeciwko Nowej Zelandii, przeciwko której zwyciężyli aż 4:0. Na minus są spotkania z Tunezją i Peru, oba nieznacznie przegrane.

 

Haiti wraca na salony. Czego się spodziewać?

Odpowiedź na wyżej postawione pytanie jest dość prosta – niczego wielkiego. Haitańczycy trafili do ciężkiej grupy, w której oprócz przytoczonych kadr Brazylii i Maroka, zagrają ze Szkocją. Wyspiarze na papierze są najsłabszą drużyną grupy. Szanse na zdobycie punktów przeciwko powyższym drużynom są niewielkie, jednak jeśli już, to należy szukać ich przeciwko Szkotom.

 

Bolączką Haitańczyków jest obsada obrony i bramki. Nie znajdziemy tam wielu jakościowych zawodników. Liderami tej formacji są Jean-Kévin Duverne z KAA Gent oraz Hannes Delcroix, grający dla Lugano. Między słupkami na mundialu zobaczymy najpewniej Johnyego Placide, golkipera francuskiej Bastii. 

 

Największymi gwiazdami drużyny są Jean-Ricner Bellegarde (ofensywny pomocnik) oraz Wilson Isidor (napastnik). Obaj w ubiegłym sezonie grali w Premier League. Bellegarde występował w Wolverhampton, ale pełnił jedynie rolę zmiennika. Isidor występował dla Sunderlandu, dla którego zdobył 6 bramek.

 

licensed-image-3

Jean-Ricner Bellegarde jest kluczowym piłkarzem reprezentacji Haiti. Fot.: Getty Images.

 

Selekcjonerem reprezentacji jest Sébastien Migné. To doświadczony francuski szkoleniowiec, który w przeszłości prowadził m.in. kadry Kenii i Konga. W Haiti pracuje od marca 2024 roku. Poprowadził drużynę „Les Grenadiers” w 24 meczach, 13 wygrał, 5 zremisował i 6 przegrał. 

 

Grenadierzy” – skąd wziął się przydomek reprezentacji Haiti?

Haiti to kraj, posiadający długą i barwną historię. To właśnie z niej wziął się przydomek tamtejszej reprezentacji, „Grenadierzy” (z francuskiego: „Les Grenadiers”). Grenadierzy byli elitarnymi żołnierzami piechoty w armiach europejskich. W czasie Rewolucji Haitańskiej wielu haitańskich bojowników i żołnierzy służyło w formacjach wzorowanych na wojskach francuskich, a postać grenadiera stała się symbolem odwagi, dyscypliny i waleczności. Po uzyskaniu niepodległości przez Haiti w 1804 roku grenadier pozostał ważnym symbolem narodowym.

 

Do dziś w herbie państwa znajdują się elementy militarne związane z walką o wolność. Określenie „Les Grenadiers” podkreśla bojowego ducha i poświęcenie reprezentacji narodowej. Kibice liczą, że piłkarze Haiti nawiążą do swojego przydomku na nadchodzących mistrzostwach. 

 

Pierwszy mecz z udziałem reprezentacji Haiti odbędzie się w niedzielę, 14 czerwca o godzinie 3:00. Wyspiarze zmierzą się wówczas z kadrą Szkocji.

Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *