Jurij Szatałow: Moja praca będzie polegać na tym, by zmienić mentalność tych ludzi.

Jurij Szatałow: Moja praca będzie polegać na tym, by zmienić mentalność tych ludzi.

Kilka dni temu, Górnik Łęczna ogłosił, że jego nowym szkoleniowcem został Jurij Szatałow. W rozmowie z ,,Dziennikiem Wschodnim”, 62-latek opowiedział, co skłoniło go do zrobienia sobie aż tak dużej przerwy w pracy.

 

Górnik Łęczna przerwę zimową spędza na ostatnim miejscu w tabeli Betclic 1. Ligi. Jak można się domyślić, w nadchodzącej rundzie, zielono-czarni zagrają o ,,być, albo nie być” na zapleczu Ekstraklasy. W tym okresie, zespół z Łęcznej poprowadzi Jurij Szatałow, który stanowisko szkoleniowca Górnika piastował już w latach 2013-2016. Co robił, przebywając na bezrobociu? Co skłoniło go do powrotu do Górnika Łęczna? Oraz jak będzie wyglądać zimowe okno transferowe w wykonaniu ,,Górników”’? Na te i inne pytania, szkoleniowiec odpowiedział w rozmowie z redakcją ,,Dziennika Wschodniego”. 

Jurij Szatałow: Nie jestem drugim Kaszpirowskim.

Na samym starcie, szkoleniowiec opowiedział, co działo się u niego przez ostatnie osiem lat (które spędził na bezrobociu). ,,W skrócie można powiedzieć, że cieszyłem się życiem. Dużo podróżowałem, oglądałem wiele meczów. W 2020 roku pojawiło się kilka propozycji, by znów poprowadzić jakiś zespół z Ekstraklasy, ale moją pracę trenerską zatrzymała choroba mojej małżonki. Wobec tego nie przyjąłem żadnej z propozycji. Można więc powiedzieć, że chciałem i zakończyłem swoją przygodę z trenerką. Zadzwonił do mnie Grzegorz Szkutnik i przekonywał dosyć długo” – powiedział cytowany przez ,,Dziennik Zachodni” nowy-stary trener łęczyńskiej drużyny.

 

 

62-latek zapewnił, że nie ma obaw związanych ze słabą sytuacją sportowo-organizacyjną klubu. ,,Ludzi dotykają zdecydowanie gorsze historie” – skomentował to szkoleniowiec. Trener zdradził, że w najbliższym czasie w klubie dużo się pozmienia. Szatałow opowiedział, że najbardziej w swoim nowym zespole chce poprawić aspekt mentalny. ,,Moja praca będzie polegać przede wszystkim na tym, by zmienić mentalność tych piłkarzy. Kiedy w 19. meczach ponosi się tyle porażek to w nawyk wchodzi myśl, że jest się przegranym. To trzeba odwrócić i nastawić zespół na ciężką pracę” – powiedział szkoleniowiec, który w swoim sztabie szkoleniowym będzie miał: Łukasza Mierzejewskiego, Roberta Skoka, Sergiusza Prusaka, Piotra Wilawera i Luiza Mołodeckiego.

Szkoleniowiec odpowiedział, czy w zespole potrzebne są ruchy kadrowe: ,,Zdecydowanie. Choć w tym sezonie zespół ma szeroką kadrę, to nie ma tutaj rywalizacji. Analizowałem ostatnie pięć meczów Górnika i widać było, że około 60 minuty gra się kończyła. Muszą pojawić się więc ludzie, którzy zwiększą rywalizacje, a wchodząc na boisko wniosą jakość do gry […]. Na tę chwilę pracujemy wspólnie z prezesem, by dokonać wzmocnień. Odkąd wiadomo, że będę trenować Górnika pojawia się mnóstwo telefonów. Rozmawiamy z menadżerami na temat wzmocnień. Natomiast teraz chcę już wejść bardziej w pracę stricte trenera”.

Szatałow, już na starcie, chce uciąć wszystkie pytania apropos jego narodowości: ,,Zaznaczę, że od 30. lat mam tylko jedno, polskie obywatelstwo. Byłem obywatelem Związku Radzieckiego, a nie Rosji – to tak by ukrócić niektóre pytania”. Co ciekawe, w sztabie szkoleniowym zespołu brakuje Daniela Ruska, który od października do grudnia pełnił funkcję tymczasowego trenera Górnika. Jak skomentował to 62-latek? Otóż tak: ,,Rozmawiałem w niedzielę z trenerem Ruskiem. Sam znalazłem się w podobnej sytuacji do niego w latach 90-tych kiedy zaczynałem być trenerem. Pracując w Amice Wronki byłem asystentem, później krótko pierwszym trenerem po czym ponownie zostałem asystentem. Zauważyłem wtedy, że zawodnicy kompletnie zmienili do mnie podejście. Doszło do zmiany na minus. Powiedziałem o tym trenerowi Ruskowi i o tym, że taka roszada „tam i z powrotem” przy braku dobrych wyników sprawia, że musimy się rozstać”.

Szkoleniowiec wie, że utrzymanie w pierwszej lidze nie będzie łatwe. ,,Nie jestem Kaszpirowskim więc nie zagwarantuję w tym momencie utrzymania” – powiedział.

W ten sposób, Szatałow chce dać pozytywny bodziec drużynie. Swoją drogą ciekawe jest, czy w nadchodzącej rundzie, zobaczymy odmienioną drużynę Górnika. Łęcznianie zainicjują ja ósmego lutego, kiedy to zagrają na wyjeździe z Puszczą Niepołomice. Najpierw jednak, zespół czeka seria meczów kontrolnych. W nich, zielono-czarni zmierzą się ze Stalą Kraśnik (trzecia liga), Avią Świdnik (trzecia liga), Resovią Rzeszów (druga liga), Chełmianką Chełm (trzecia liga) i KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski (trzecia liga).

Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *