Starcie Ruchu Chorzów z Wisła Kraków było jednym z najbardziej emocjonujących spotkań tego sezonu – nie tylko na boisku, ale przede wszystkim na trybunach. Na Stadionie Śląskim zasiadło aż 53 314 kibiców, co stanowi kolejny rekord frekwencji pobity przez oba kluby.
Przebieg spotkania
Od pierwszych minut inicjatywę przejął Ruch Chorzów. Choć Wisła Kraków stworzyła sobie kilka okazji, nie potrafiła ich wykorzystać. Niewykorzystane sytuacje zemściły się w 15. minucie, gdy po asyście Shumy Nagamatsu na listę strzelców wpisał się Patryk Szwedzik. Połowa stadionu eksplodowała radością.
Chwilę później „Niebiescy” mogli podwyższyć prowadzenie, jednak defensywa Wisły nie dopuściła do utraty drugiej bramki. Do przerwy gospodarze prowadzili 1:0, choć goście – szczególnie po akcjach Frederica Duarte – mogli pokusić się przynajmniej o wyrównanie.
Po zmianie stron Wisła Kraków wróciła do gry. Frederic Duarte zrehabilitował się za wcześniejsze niewykorzystane okazje, zdobywając efektowną bramkę na 1:1. Po wyrównaniu tempo meczu nieco spadło, a obraz gry się wyrównał. Mimo kilku prób z obu stron, wynik nie uległ już zmianie.
Statystyki meczu
Ruch Chorzów – Wisła Kraków
• Posiadanie piłki: 44% – 56%
• Strzały: 7 – 11
• Strzały celne: 1 – 5
• Rzuty rożne: 3 – 6
• Żółte kartki: 2 – 2
Statystyki wskazują przewagę Wisły Kraków, jednak nie oddają w pełni przebiegu spotkania, w którym Ruch długo kontrolował wydarzenia na boisku.
Głosy po meczu
Myślę, że to był bardzo ciekawy, emocjonujący mecz. Spotkały się dwie bardzo zdeterminowane drużyny, które chciały za wszelką cenę wygrać. Otoczka była kapitalna. Frekwencja robi wrażenie. Myślę, że udźwignęliśmy ciężar gatunkowy tego meczu swoją postawą. Oczywiście, możemy być niezadowoleni z remisu, bo myślę, że można mieć pretensje do siebie o tę straconą bramkę, bo dużo nas kosztowało zdrowia, determinacji, żeby zniwelować jakieś różnice między Wisłą a nami ” mówił Waldemar Fornalik
Z kolei Mariusz JOP zwrócił uwagę na wyjątkową atmosferę:
Myślę, że przede wszystkim podziękowania i brawa należą się kibicom. Myślę, że brać udział w takim spotkaniu z perspektywy trenera, drużyny to jest duże wyróżnienie i przyjemność. Fantastyczna atmosfera na trybunach. Świetne widowisko, jeśli chodzi o ilość i sposób dopingu. Jeżeli chodzi o kwestie piłkarskie, myślę, że w pierwszej połowie było za dużo nerwowości z naszej strony. Widać było po niektórych, że mieli problem z tą atmosferą, że było to dla nich duże przeżycie. Sporo niedokładności w fazie gry po bramce. Też potrzebowaliśmy 10-15 minut, żeby dojść do siebie
Podsumowanie
Choć spotkanie zakończyło się remisem 1:1, to prawdziwymi zwycięzcami byli kibice. Niezwykła frekwencja i doping stworzyły widowisko, które na długo pozostanie w pamięci uczestników tego meczu.
Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.








Dodaj komentarz