Wisła Kraków o krok od Ekstraklasy. Kontuzje i presja na finiszu sezonu.

Wisła Kraków o krok od Ekstraklasy. Kontuzje i presja na finiszu sezonu.

Wisła Kraków jest o krok od powrotu do Ekstraklasy. Po wielu miesiącach walki w 1. Lidze „Biała Gwiazda” w końcu zaczęła prezentować formę, która odpowiada aspiracjom klubu. Przewaga w tabeli jest na tyle wyraźna, że awans wydaje się dziś kwestią czasu.

Nie oznacza to jednak pełnego spokoju przy Reymonta.

Największym problemem okazała się kontuzja Ángel Rodado -kluczowego zawodnika ofensywnego Wisły. Hiszpan przeszedł operację barku i nie zagra już do końca sezonu. Choć na pierwszy rzut oka to poważny cios, sytuacja ma też swoje drugie oblicze. Rodado od dłuższego czasu zmagał się z problemami zdrowotnymi dotyczącymi właśnie tego barku, dlatego wcześniejsze zakończenie sezonu może pozwolić mu w pełni się wyleczyć i optymalnie przygotować do startu rozgrywek Ekstraklasy. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, może wrócić w najwyższej formie już na początku kolejnego sezonu.

Końcówka obecnych rozgrywek pozostaje jednak wyzwaniem. Trener Mariusz Jop musi radzić sobie także z innymi urazami — problemy zdrowotne dotknęły m.in. Wiktora Biedrzyckiego, Jordiego Sáncheza czy Alana Urygę. Rotacje w składzie są więc koniecznością, a najbliższe tygodnie będą testem nie tylko dla szerokości kadry, ale i dla samego szkoleniowca.

Równocześnie sporo dzieje się poza boiskiem. Sytuacja finansowa klubu ulega poprawie, pojawiają się nowi sponsorzy, a w przestrzeni medialnej coraz częściej mówi się o potencjalnych inwestorach. Niewykluczone, że nadchodzące miesiące przyniosą zmiany właścicielskie, które mogą otworzyć nowy rozdział w historii klubu.

Dodatkowym kontekstem jest zbliżające się 120-lecie Wisły Kraków. Klub planuje specjalne obchody, a jednym z ich punktów ma być jubileuszowy mecz z Wrexham. To wydarzenie ma podkreślić znaczenie „Białej Gwiazdy” w polskiej piłce i jej bogatą historię.

Sytuacja sportowa pozostaje klarowna. Wisła jest bardzo blisko celu, ale końcówka sezonu pokaże, czy drużyna jest gotowa na powrót do Ekstraklasy także pod względem jakości sportowej. Już teraz wiadomo, że awans nie zostanie przypieczętowany w domowym meczu z Puszczą Niepołomice, m.in. ze względu na wyniki rywali.

Jednak scenariusz jest prosty: zwycięstwa w kluczowych spotkaniach, m.in. z Ruchem Chorzów i Puszczą, przy jednoczesnym zdobyciu choćby jednego punktu w pozostałych meczach, mogą praktycznie przesądzić sprawę.

Jeśli Wisła utrzyma koncentrację, kibice w Krakowie mogą wkrótce doczekać się momentu, w którym będą mogli wreszcie zaśpiewać „Nadeszła wiosna, i lepsze czasy, wróciła nasza Wisełka w szeregi ekstraklasy”.

 

Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *