Motor Lublin koncertowo rozpoczął mecz przeciwko Wiśle Płock. Lublinianie szybko wyszli na prowadzenie, a w dalszej fazie meczu mieli kilka dobrych sytuacji na jego podwyższenie. Ba! To były wyśmienite okazje – jak inaczej można bowiem nazwać rzut karny czy strzał na pustą bramkę rywala? Finalnie, ,,Duma Koziego Grodu” nie znalazła sposobu na ponowne pokonanie płockiego bramkarza. Jak wiemy, ,,niewykorzystane sytuacje lubią się mścić” – no i tak też się stało się w Lublinie.
Motor – Wisła: Skuteczność to podstawa.
Motor Lublin do spotkania z Wisłą Płock przystępował w całkiem niezłej formie. Lublinianie w ostatnich tygodniach niespodziewanie wygrali z Widzewem Łódź (3:0) i na Bułgarskiej niefortunnie zremisowali z Lechem Poznań (2:2). W meczu przeciwko ,,Kolejorzowi” objawił się Fabio Ronaldo – 24-latek zdobył gola i zanotował ,,asystę” przy trafieniu samobójczym. Jak się okazało, Portugalczyk zamieszał i przeciwko ekipie z Mazowsza – ponadto, znów ukuł w pierwszych minutach spotkania.
Stało się to już w 4. minucie. Po dośrodkowaniu, strzał głową oddał Karol Czubak. Piłka odbiła się od słupka i spadła pod nogi Fabio Ronaldo. Ten bez zastanowienia wbił ją do pustej bramki. Przy akcji bramkowej, warto docenić Bartosza Wolskiego. Kapitan lubelskiego zespołu zagrał fenomenalną piłkę do centrującego Pawła Stolarskiego. Już kilka chwil później, kolejną szansę miał Czubak. Tym razem, piłka po strzale 25-latka przeleciała około metr od słupka płockiej bramki. Gdy stadionowy zegar wskazywał 12. minutę, wydawało się, że popularny ,,Czubi” wreszcie dopiął swego. Jak się okazało, bramka zdobyta przez napastnika Motoru nie została uznana z powodu ,,milimetrowego” spalonego.
⏱️ 5' | Ale się przywitał! ????
Brawo, Fábio! ????????#MOTWPŁ | 1:0 pic.twitter.com/V6EHimiTMy
— Motor Lublin (@MotorLublin) November 8, 2025
O ile poprzednie sytuacje ,,Duma Koziego Grodu” w miarę wykorzystywała (zdobyła g0la, drugie trafienie zostało anulowane przez sędziego), to prawdziwa strzelecka niemoc nadeszła w kolejnych minutach. W 26. minucie, rzut karny zmarnował Bartosz Wolski – 28-latek oddał lekki strzał, który z łatwością obronił Rafał Leszczyński. W dalszej części spotkania, kolejne sytuacje stwarzali sobie miejscowi – strzały Stolarskiego i Sampera nie były jednak na tyle dobre, by wpaść do siatki Wisły. Pod koniec pierwszej połowy, po raz pierwszy zaatakowali płocczanie – uderzenie Daniego Pacheco powędrowało koło słupka bramki Ivana Brkicia. W doliczonym czasie, do pustej bramki nie trafił Fabio Ronaldo. To niesamowite, w jaki sposób Portugalczyk zmarnował aż tak łatwą sytuację do zdobycia gola!
W drugiej części meczu, działo się tyle, co nic. Festiwal nudy w 76. minucie został jednak przerwany – gola po strzale głową zdobył Andrias Edmundsson. To nie był koniec emocji! Podczas doliczonego czasu gry, po dalekim wrzucie Jakuba Łabojki, strzale Karola Czubaka, piłkę do pustej bramki dobił Matheu Scalet. Na Motor Lublin Arenie zapanowała prawdziwa euforia! Ta szybko zamieniła się w złość, bowiem sędzia Damian Sylwestrzak po chwili zastanowienia zdecydował się nie uznawać bramki.
⏱️ FT | Remisujemy z Wisłą Płock ????????#MOTWPŁ | 1:1 pic.twitter.com/kDO1pXDAul
— Motor Lublin (@MotorLublin) November 8, 2025
Motor musiał więc zadowolić się remisem, który wcale nie musiał się wydarzyć. ,,Duma Koziego Grodu” mogła to spotkanie wygrać i pewnie by to zrobiła, gdyby wykorzystała chociażby jedną z kilku bardzo dobrych sytuacji. Tak się jednak nie stało i teraz żółto-biało-niebiescy mogą sobie jedynie pluć w brodę. Portal ,,Sofascore” wylicza, że lublinianie powinni w tym meczu zdobyć trzy bramki – wynika to ze statystyki ,,expected goals”.
https://www.sofascore.com/football/match/motor-lublin-wisla-plock/xmbspid#id:13981871,tab:statistics
Mateusz Stolarski: Być trenerem Motoru to przyjemność.
Na pomeczowej konferencji prasowej, szkoleniowiec miejscowych – Mateusz Stolarski – pałający radością mówił – ,,Chciałbym powiedzieć, że dzisiaj przyjemnością było być trenerem drużyny Motoru Lublin. Jeżeli nasze spotkania mają wyglądać tak jak mecz z Widzewem, Lechem czy dzisiaj z Wisłą, to znaczy, że tutaj w Lublinie czekają nas duże rzeczy.” Chwilę później dopowiedział – ,,Los nas testuje, albo karze czekać na to, co najlepsze. Myślę, że zespół idzie w bardzo dobrym kierunku. Mamy trochę za mało punktów względem tego, co gramy. Szkoda tych remisów, bo dalej jesteśmy piąta drużyną pod kątem przegranych meczów, ale za dużo remisujemy.”.
A Wy – Jak myślicie? Czy Motor pod wodzą Mateusza Stolarskiego faktycznie zmierza w dobrą stronę? Dajcie znać.
Motor Lublin – Wisła Płock 1:1 (1:0)
Bramki: 4′ Ronaldo – 77′ Edmundsson
Żółte kartki: Stolarski, Najemski, Bartoš – Sekulski, Hiszpański, Edmundsson, Salvador, Mijušković
Motor Lublin: Brkić – Stolarski, Bartoš, Najemski (66’ Matthys), Luberecki – Samper (74’ Łabojko), Wolski (82’ Scalet), Rodrigues – Król (82’ Haxha), Czubak, Ronaldo (66’ van Hoeven)
Wisła Płock: Leszczyński – Haglind-Sangré, Pacheco (46’ Salvador), Lecoueuche, Kun, Edmundsson, Sekulski (58’ Niarchos), Rogelj (73’ Čustović), Kamiński, Tavares (46’ Mijušković), Jurić (46’ Nowak)
Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.






Dodaj komentarz