Mecz ze Świtem Szczecin, nie był udany dla Axela Holewińskiego. Młody bramkarz zaliczył ogromny błąd w wyprowadzeniu piłki, który doprowadził do straty gola przez jego drużynę. Zdarza się nawet najlepszym!
Miało to miejsce, gdy stadionowy zegar wskazywał 32 minutę. Piłkarz Pogoni dalekiego wykopu futbolówki, ,,nabił” gracza Świtu, Sebastiana Koziarę, który chwilę później skierował piłkę do siatki.
Ale babol Axela Holewińskiego ????.
Cóż, zdarza się nawet najlepszym. #PogonSzczecin pic.twitter.com/x1P4bZdQaL
— Adam Walczak (@ad_walczak) January 11, 2026
Takie sytuacje pokazują, że błędy zdarzają się każdemu – nawet najlepszym. Kluczem jest, by wyciągać z nich lekcję i nie popełniać ich w przyszłości. Wydaje się, że ta pomyłka nie wpłynie na pozycję 19-latka w zespole.
Pogoń – Świt: ,,Portowcy” wygrywają na starcie przygotowań.
Pogoń ograła swojego lokalnego rywala 3:1. Dwie bramki strzelił 16-letni Sebastian Rojek. Swoją drogą ciekawe, czy utalentowany zawodnik otrzyma w nadchodzącej rundzie szansę na debiut w pierwszej drużynie granatowo-bordowych. Oprócz Rojka, do siatki Świtu trafił również Paul Mukairu. Pogoń rozegrała dobre spotkanie, ale w grze zespołu widać kilka elementów wymagających poprawy. To między innymi wyprowadzenie piłki, bowiem w tym elemencie, ,,Portowcy” popełniali mniejsze lub większe błędy. Kibiców szczecińskiej drużyny martwi uraz Mora Ndiaye. Był on na tyle poważny, że zawodnik zmuszony był przedwcześnie opuścić plac gry.
,,Obie połowy były inne. W pierwszej zagraliśmy z trzema obrońcami, a w drugiej z czwórką z tyłu. Gdybym miał je porównać, to oczywiście druga była lepsza. Stwarzaliśmy więcej okazji. Nie wiem dokładnie, jak jakościową jedenastkę na poszczególne połowy wystawili nasi przeciwnicy, ale my na obie połowy wystawiliśmy podobnie silny zespół. Podsumowując: to był dobry mecz. Generalnie podobało mi się to, co zobaczyłem, choć oczywiście zawsze można dostrzec rzeczy, które można było zrobić lepiej i w których możemy się rozwijać. Generalnie jednak, zwłaszcza w drugiej połowie, dużo atakowaliśmy i nie dopuszczaliśmy przeciwników do zbyt dużej liczby okazji” – skomentował spotkanie trener Pogoni, Thomas Thomasberg.
Skrót sparingu:
Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.







Dodaj komentarz