Szkocja drżała do końca! Haiti o krok od niespodzianki na MŚ 2026

Szkocja drżała do końca! Haiti o krok od niespodzianki na MŚ 2026

Po 52 latach nieobecności na Mistrzostwach Świata reprezentacja Haiti, pod wodzą Sébastiena Migné, przegrała swój pierwszy mecz na mundialu w 2026 roku ze Szkocją 0:1. Pomimo porażki, postawa Haitańczyków mogła się bardzo podobać. Gdyby dopisało im odrobinę więcej szczęścia, drużyna z Karaibów mogła to spotkanie w Bostonie nawet wygrać.

Czy Haiti zostało skryzwdzone?

Po końcowym gwizdku najwięcej dyskutuje się jednak o pracy sędziego głównego Algierczyka – Mustaphy Ghorbala, który w co najmniej trzech sytuacjach skrzywdził Haiti.

Pierwsza kontrowersja (73. minuta): Po strzale haitańskiego skrzydłowego, Rubena Providence’a, piłka wyraźnie trafiła w rękę obrońcy Szkocji, Granta Hanleya. Choć samo uderzenie nie zmierzało w światło bramki strzeżonej przez Angusa Gunna, można zadawać sobie pytanie, dlaczego w tej sytuacji nie zainterweniował system VAR.

Druga kontrowersja (78. minuta): Zaledwie pięć minut później strzał z dystansu oddał pomocnik Jean-Rickner Bellegarde (reprezentujący Wolverhampton, który w tym sezonie spadł z Premier League). Piłka ponownie została zatrzymana przez rękę tego samego obrońcy – Granta Hanleya. Sędzia główny oraz arbitrzy VAR zdecydowali jednak, że nie wrócą do tej sytuacji i pozwolili kontynuować grę, mimo że powtórki wyraźnie pokazały, iż strzał Bellegarde zmierzał wprost w światło bramki Gunna.

Trzecia kontrowersja (końcówka meczu): Środkowy obrońca Haiti, Hannes Delcroix, wrzucił piłkę z autu do napastnika Josué Casimira. Ten próbował ją przyjąć i obrócić się w kierunku bramki Szkocji, ale nie miał na to szans – został brutalnie sfaulowany przez pomocnika Norwich City, Danny’ego McLeana. Szkot uderzył rywala korkami prosto w prawe kolano. Wejście wyglądało bardziej jak cios z karate, judo czy kick-boxingu niż element gry w piłkę nożną. Co szokujące, algierski arbiter pokazał za to zagranie zaledwie żółtą kartkę.

Cała ławka rezerwowych Haiti, na czele z selekcjonerem –  Sébastienem Migné, była oburzona tą decyzją. Arbitrowi ostro manifestował swoje niezadowolenie także kapitan i bramkarz Haiti – Johny Placide, jednak Algierczyk kompletnie zignorował jego protesty. Sędzia główny nie widział całego zajścia dokładnie, ponieważ znajdował się w środkowej strefie boiska – daleko od sytuacji, która miała miejsce tuż przy linii bocznej i ławce rezerwowych Haiti. Zagadką pozostaje jednak zachowanie sędziego VAR z Arabii Saudyjskiej –  Abdullaha Alshehriego. Dlaczego nie wezwał Ghorbala do monitora? Gdyby zmusił go do obejrzenia powtórek, McLean prawdopodobnie wyleciałby z boiska z czerwoną kartką, a grające w przewadze Haiti miałoby realną szansę na wyrwanie Szkotom chociażby punktu. Co ciekawe jak napisał haitański dziennikarz – Joubert Joseph na platformie X sam sędzia główny meczu – Mustapha Ghorbal, został zawieszony przez Algierską Federację Piłkarską w 2025 roku za poważne błędy sędziowskie.

Po meczu kapitan Haiti – Johny Placide (który został trzecim najstarszym debiutanckim bramkarzem w historii Mistrzostw Świata wśród reprezentacji CONCACAF)  nie krył ogromnych pretensji do zespołu sędziowskiego i w mocnych słowach skrytykował ich pracę.

Nie chodzi o szukanie wymówek. Szkocja zagrała swoją grę i osiągnęła wynik, za co szanujemy ich. Ale jednocześnie nie możemy ignorować tego, co wydarzyło się na boisku.Były dwa momenty, które z naszej perspektywy wyglądały na ewidentne rzuty karne. Czekaliśmy na interwencję VAR, czekaliśmy na wyjaśnienia, ale nic się nie pojawiło. Jako piłkarze dedykujemy swoje życie tym rozgrywkom, więc to naturalne, że chcemy jasności. Jedyne, o co prosimy, to transparentność. Jeśli te sytuacje nie kwalifikowały się na karne, to powiedzcie nam dlaczego. Pokażcie nam argumentację. Pozwólcie kibicom zrozumieć proces podejmowania decyzji. Futbol to największy sport na świecie i odpowiedzialność powinna być jego częścią. Po końcowym gwizdku w szatni panowała cisza. Wielu zawodników miało złamane serca, ponieważ wierzyliśmy, że zrobiliśmy wystarczająco dużo, by wywieźć coś z tego meczu. Takie momenty mogą odwrócić losy spotkania, zwłaszcza na Mistrzostwach Świata, gdzie liczy się każdy punkt. Haiti może nie należy do tradycyjnych gigantów światowego futbolu, ale nasi piłkarze, nasi kibice i nasz naród zasługują na taki sam szacunek jak wszyscy inni. Jesteśmy dumni, że reprezentujemy nasz kraj, i chcemy po prostu uczciwości.

Mimo braku szczęścia i kontrowersji, Haiti zaprezentowało się z doskonałej strony. Przed mundialem wielu ekspertów i dziennikarzy sportowych skazywało karaibską drużynę na pożarcie, wieszcząc wysokie porażki w grupie ze Szkocją, Brazylią oraz Marokiem. Tymczasem „Grenadierzy” pokazali w Bostonie prawdziwy charakter i serce do walki, zmuszając Szkotów do drżenia o wynik do samego końca.

Oczywiście dla Haiti sam awans na mistrzostwa po ponad pół wieku to już gigantyczny sukces. W starciach z Brazylią i Marokiem drużyna Migné z pewnością będzie chciała sprawić niespodziankę. Ich celem minimum będzie zdobycie pierwszej bramki na mundialu od 52 lat. Ostatni raz ta sztuka udała się im 23 czerwca 1974 roku w Niemczech – w przegranym 1:4 meczu z Argentyną na Stadionie Olimpijskim w Monachium historycznego gola strzelił legendarny Emmanuel Sanon. Niestety, ta ikona haitańskiej piłki nie doczekała kolejnego awansu swoich rodaków – Sanon zmarł 21 lutego 2008 roku w szpitalu w Orlando na Florydzie po długiej walce z rakiem trzustki.

Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *