Kolokwialnie mówiąc: działo się w spotkaniu Portugalii z Chile! Bynajmniej nie chodzi jednak o aspekty czysto sportowe, a awanturę, która miała miejsce w trakcie meczu. W jej skutek odesłani na trybuny zostali dwaj zawodnicy.
Przyjęło się mówić, że emocji w meczach towarzyskich jest tyle, co kot napłakał. Stereotyp przełamali piłkarze Portugalii i Chile, którzy zgotowali kibicom całkiem ciekawe widowisko. Niestety nie za sprawą ich indywidualnych popisów, a awantury, która miała miejsce w doliczonym czasie gry 1. połowy.
Wówczas zażarty pojedynek o futbolówkę stoczyli Joao Cancelo oraz Felipe Faundez. Portugalczyk zaczepił o nogi rywala, co wyraźnie go rozwścieczyło. Do szarpaniny dołączyli inni zawodnicy: Ivan Roman i Rafael Leao. Chwilę później obaj panowie obejrzeli czerwone kartki.
Ivan Roman or Chile and Rafael Leao of Portugal both got red card for this 🤯! #PORCHI pic.twitter.com/OKTLsSdS4O
— The Final Whistle (@Rufus_45) June 6, 2026
Jeśli do takich awantur dochodzi w meczach kontrolnych, gdzie emocje teoretycznie powinny być mniejsze, to strach myśleć, co będzie na mundialu. Miejmy nadzieję, że zawodnicy wyciągnął z tego cenną lekcję, by nie ulegać nadmiernej presji i emocjom.
Test zdany. Ronaldo i spółka pokonali Chile
Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 2:1 dla Portugalii. 5. drużyna globu według rankingu FIFA od początku zdominowała przeciwnika, jednak na prowadzenie wyszła dopiero po godzinie gry. Wówczas bramkę zdobył Goncalo Guedes, który raptem kilkanaście minut wcześniej zmienił Cristiano Ronaldo. W 75. minucie 2. bramkę dla gospodarzy zdobył Bruno Fernandes. 31-letni piłkarz Manchesteru United ma być kluczową postacią swojej kadry na nadchodzącym turnieju, a jeśli podtrzyma formę z wczorajszego meczu, z pewnością dorówna oczekiwaniom kibiców.
W doliczonym czasie gry bramkę kontaktową zdobyli goście. Na listę strzelców wpisał się Lucas Cepeda, młody napastnik hiszpańskiego Elche.
Przed drużyną Portugalii mecz kontrolny z Nigerią (10.06). Następnie w fazie grupowej Mistrzostw Świata, podopieczni Roberto Martineza zagrają z Demokratyczną Republiką Konga, Uzbekistanem i Kolumbią.
Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.







Dodaj komentarz