Po dziewięciu latach zagranicznych wojaży, Bartosz Bereszyński wrócił do ojczyzny i związał się z Motorem Lublin. Doświadczony obrońca nie ukrywa jednak, że liczył na powrót do Legii Warszawa.
Po dziewięciu latach, 270 meczach i zdobyciu mistrzostwa Włoch, Bartosz Bereszyński wrócił do Ekstraklasy. Reprezentant Polski został zawodnikiem Motoru Lublin, który tego lata przechodzi przez rewolucję kadrową. Obrońca liczył jednak na sentymentalny powrót na Łazienkowską, o czym wspomniał w „Food Trucku”.
Bartosz Bereszyński: Liczyłem na jakiś kontakt.
„Zawsze w moim życiu chciałem wrócić do Legii. Legia wiedziała o mojej otwartości na temat powrotu i mojej otwartości i zrozumienia na temat sytuacji w klubie. Dałem swoją otwartość, a oni wiedzieli, że jestem w stanie pójść na ustępstwa dla Legii, bo chciałbym tam wrócić, natomiast z Legii nie było kontaktu. Ja wiem, że oni wiedzieli, nikt do mnie nie zadzwonił” – powiedział cytowany przez „Weszło” zawodnik.
„Ja nie oczekuję, że ktoś będzie mnie chciał, bo mogą być różne inne pomysły, ale trochę liczyłem, że ktoś do mnie zadzwoni i powie: – Bereś, słuchaj. Przykro mi, ale nie potrzebujemy takiego pokroju piłkarza. Cokolwiek. Liczyłem trochę na jakiś kontakt z czystego szacunku. Tego kontaktu nie było, ja tak z tym zostałem i nic nie mogłem z tym zrobić” – dodaje Bereszyński.
33-latek występował w stołecznym zespole w latach 2013-2017. Rozegrał 107 spotkań, zdobył 1 bramkę oraz zanotował 7 asyst.
Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.






Dodaj komentarz