Jeszcze przed pierwszymi spotkaniami sezonu 2026/2027 Piotr Klimek, matematyk znany z regularnego publikowania symulacji piłkarskich, przedstawił wyjściową prognozę dla Ekstraklasy.
0/34
Tak zaczniemy tegoroczną zabawę. pic.twitter.com/Rd8kZCMgR1— Piotr Klimek (@pklimek99) July 24, 2026
Zestawienie oznaczone jako „0/34″ pokazuje szanse poszczególnych zespołów na mistrzostwo, miejsca w czołówce, awans do europejskich pucharów i spadek, a także przewidywaną liczbę punktów.
Lech najwyżej, ale bez gwarancji
Największe szanse na zdobycie mistrzostwa Polski otrzymał Lech Poznań. Według symulacji Kolejorz kończył sezon na pierwszym miejscu w 40,4 proc. przypadków, a jego przewidywany dorobek wynosił 69,8 punktu. Szansa poznaniaków na miejsce w pierwszej dwójce została oszacowana na 61,9 proc., natomiast na grę w europejskich pucharach – na 87,7 proc.
Lech jest więc wyraźnym faworytem, choć wynik nie oznacza, że mistrzostwo jest przesądzone. W większości przeprowadzonych symulacji tytuł trafiał do innego klubu.
Najpoważniejszym konkurentem obrońców trofeum ma być Raków Częstochowa. Częstochowianie otrzymali 23,4 proc. szans na pierwsze miejsce i przewidywany dorobek 65,2 punktu. Trzecią pozycję zajmuje Jagiellonia Białystok – 12,2 proc. szans na mistrzostwo oraz 60 punktów w prognozowanej tabeli. Łącznie te trzy zespoły skupiają 76 proc. szans na zdobycie tytułu.
Kilka zespołów w grupie pościgowej
Za czołową trójką znalazły się Legia Warszawa, Górnik Zabrze, GKS Katowice i Pogoń Szczecin. Szanse Legii na mistrzostwo wynoszą 6,6 proc., Górnika 4,9 proc., GKS-u 3,5 proc., a Pogoni 3 proc.
Większe różnice widać w prognozie dotyczącej miejsca w najlepszej czwórce. Legia osiąga w niej 39,1 proc., Górnik 31,4 proc., GKS 24,8 proc., a Pogoń 23,7 proc. Cała czwórka pozostaje więc w gronie kandydatów do walki o europejskie puchary, ale z wyraźną stratą do Lecha, Rakowa i Jagiellonii.
Bardzo wyrównany środek tabeli
Symulacja nie wskazuje zdecydowanej hierarchii w środkowej części stawki. Korona Kielce, Radomiak Radom, Cracovia, Piast Gliwice, Wisła Kraków, Motor Lublin i Widzew Łódź mieszczą się w przedziale od 41,5 do 43,9 oczekiwanego punktu.
Różnica pomiędzy najwyżej notowaną w tej grupie Koroną a Widzewem wynosi zaledwie 2,4 punktu. Jednocześnie prawdopodobieństwo spadku tych drużyn mieści się w granicach od 15,9 do 20,5 proc. Według modelu niewiele potrzeba zatem, aby któryś z tych zespołów włączył się do walki o wyższe miejsca albo został zmuszony do rywalizacji o utrzymanie.
Spośród beniaminków najwyżej oceniona została Wisła Kraków. Biała Gwiazda zajmuje w prognozie 12. miejsce z dorobkiem 41,9 punktu. Jej ryzyko spadku oszacowano na 19,6 proc.
Największe zagrożenie dla Wisły Płock i Wieczystej
Na dole prognozowanej tabeli znalazły się Wisła Płock i Wieczysta Kraków. Płocczanie mają 46,2 proc. szans na spadek, a ich oczekiwany dorobek wynosi 33,1 punktu. W przypadku Wieczystej wartości te wynoszą odpowiednio 44,4 proc. oraz 33,6 punktu.
Wyżej umieszczono Śląsk Wrocław i Zagłębie Lubin. Ryzyko spadku wrocławian zostało oszacowane na 29,3 proc., natomiast zespołu z Lubina na 28,5 proc. Różnice pomiędzy tymi klubami a środkiem tabeli nie są jednak na tyle duże, aby już przed sezonem można było mówić o jednoznacznie wyznaczonym gronie spadkowiczów.
Wyliczenia Piotra Klimka stanowią punkt wyjścia przed rozpoczęciem rywalizacji, a nie gotową końcową tabelę. Pokazują rozkład prawdopodobieństwa na podstawie danych dostępnych przed pierwszą kolejką.
Forma zespołów, transfery, kontuzje i wyniki kolejnych spotkań będą stopniowo zmieniały układ sił. Na starcie sezonu model wskazuje jednak wyraźną czołową trójkę, szeroki i wyrównany środek oraz kilka klubów rozpoczynających rozgrywki z podwyższonym ryzykiem spadku.
Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.







Dodaj komentarz