GKS Katowice rozpoczął spotkanie z Arką Gdynia od mocnego uderzenia. Goście ekspresowo zdobyli pierwszą bramkę, ale to nie wystarczyło, by wyjechać z województwa pomorskiego z kompletem punktów.
Podopieczni Rafała Góraka rozpoczęli rok od dwóch zwycięstw i remisu. Nic więc dziwnego, że w rywalizacji z szesnastą Arką, chcieli sięgnąć po komplet punktów. Katowicki zespół był na dobrej drodze do zrealizowania tego celu. Jednak „GieKSa” dość szybko opadła z sił, więc z kolejne.
Już w trzydziestej szóstej sekundzie spotkania, gospodarze byli zmuszeni wyciągać piłkę z siatki. Bartosz Nowak popisał się wymierzonym podaniem, które na gola zamienił Mateusz Wdowiak. Dla 29-letniego pomocnika to pierwszy gol w bieżącym sezonie. Co więcej, bramka popularnego „Wdówki” bramka jest „najszybszą” w obecnej kampanii. W kolejnych minutach, „GieKSa” miała kilka sytuacji, które mogły zakończyć się drugą bramką. „Niewykorzystane sytuacje lubią się mścić” – mówi stare porzekadło, które mimo upływu lat, nie traci na aktualności. Wpasowało się ono również w przebieg spotkania na Stadionie Miejskim w Gdyni.
W trzydziestej drugiej minucie, piłkę do siatki wpakował Michał Marcjanik. 31-latek zdobył drugą bramkę w bieżących rozgrywkach. Co więcej, – drugą z rzędu, jeśli weźmiemy pod lupę jedynie mecze przed własną publicznością. Na trzy minuty przed przerwą, błąd w rozegraniu popełnił Arkadiusz Jędrych. 33-latek zagrał futbolówkę wprost pod nogi Sebastiana Kerka. Niemiec posłał podanie do Nazariya Rusyna, który silnym strzałem w lewy róg bramki pokonał Rafała Strączka. Ukraiński napastnik – podobnie jak Marcjanik – trafił do siatki w drugim domowym meczu z rzędu.
Nie można przejść obojętnie wokół występu Oskara Kubiaka. 19-latek, który debiutował w pierwszym składzie żółto-niebieskich, grał znacznie odważniej niż starsi piłkarze. Kubiaka wyróżnia dobry drybling, szybkość oraz boiskowa inteligencja. Jeśli młody skrzydłowy podtrzyma formę, w niedalekiej przyszłości może stać się kluczowym piłkarzem Arki Gdynia.
Dawid Szwarga po wczorajszym spotkaniu, mógł mieć powody do dumy. Zdjęcie: Tomasz Duc.
W drugiej części spotkania, działo się już znacznie mniej. Z pojedynczymi atakami sunęli goście, ale to za mało, by pokonać Damiana Węglarza. Podopiecznym Dawida Szwargi udało się dowieźć prowadzenie do końca meczu i tym samym opuścić strefę spadkową. Żółto-niebiescy plasują się obecnie na piętnastym miejscu w tabeli, wyprzedzając szesnastą Legię Warszawa. W przyszłym tygodniu, Arkę czeka derbowe spotkanie z Lechią Gdańsk. GKS Katowice również czekają derby – Górnego Śląska. Rywalem drużyny Rafała Góraka będzie Górnik Zabrze, który obecnie znajduje się na trzecim miejscu w tabeli.
Arka Gdynia – GKS Katowice 2:1 (0:1)
Bramki: Michał Marcjanik (32′), Nazariy Rusyn (44′) – Mateusz Wdowiak (1′)
Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.








Dodaj komentarz