Po tygodniach pełnych napięć, publicznych oświadczeń i burzliwych negocjacji Kamil Grosicki podjął w końcu decyzję w sprawie swojej klubowej przyszłości. Kapitan Portowców przedłużył umowę z Dumą Pomorza.
Nowy kontrakt obowiązuje do 30 czerwca 2027 roku, z opcją przedłużenia o kolejne 12 miesięcy. To oznacza, że 37-letni obecnie skrzydłowy ma zagwarantowane co najmniej półtora roku gry w barwach Portowców.
Specjalna wiadomość… pic.twitter.com/gDQnSqnsHd
— Pogoń Szczecin (@PogonSzczecin) January 12, 2026
Jeszcze niedawno wydawało się, że negocjacje w sprawie przedłużenia kontraktu zakończą się fiaskiem. W grudniu doszło do poważnej eskalacji – właściciel i prezes Pogoni Alex Haditaghi publicznie ujawnił oczekiwania finansowe Grosickiego (m.in. znaczną podwyżkę do ok. 250 tys. zł miesięcznie + 2 mln zł premii za podpisanie, co dawałoby łącznie ok. 8 mln zł za 2,5 roku). Grosicki czuł się urażony upublicznieniem szczegółów, a atmosfera była bardzo napięta. Kibice podzielili się na dwa obozy, a temat dominował w polskich mediach piłkarskich przez wiele tygodni.
Ostatecznie po noworocznych rozmowach i ostatnich, bardzo intensywnych negocjacjach (ostatnie trzy dni przed ogłoszeniem były – jak mówił Haditaghi – „wymagające, otwarte i szczere”) osiągnięto porozumienie.
Prezes Pogoni w oficjalnym komunikacie nie krył emocji i podkreślił wagę decyzji Grosickiego:
„Kamil wybrał wyzwanie zamiast komfortu i pieniędzy. Lojalność zamiast skrótów. Dziedzictwo zamiast pieniędzy. Zdecydował się zostać nie dlatego, że była to najłatwiejsza decyzja, lecz dlatego, że była właściwa. Pieniądze to nie wszystko. Liczy się cel. Liczy się tożsamość. Liczy się poczucie przynależności.”
Haditaghi dodał też bardzo ważny zapis pozasportowy – po zakończeniu kariery Grosicki będzie miał gwarantowane zatrudnienie w strukturach klubu (prawdopodobnie w roli związanej z zarządzaniem lub szkoleniem).
Grosicki, który wrócił do Szczecina w 2021 roku po 14 latach przerwy, pozostaje kapitanem i jednym z najważniejszych piłkarzy w historii współczesnej Pogoni. W obecnym sezonie (stan na styczeń 2026) wciąż prezentuje wysoką formę – w 20 meczach strzelił 7 goli i zanotował 4 asysty.
Decyzja o pozostaniu to także mocny sygnał dla kibiców i całej Ekstraklasy – w czasach, gdy pieniądze często decydują o wszystkim, Grosicki postawił na serce, tożsamość i dziedzictwo. Teraz pora, aby zapewnił swojemu klubowi upragnione trofeum!
Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.







Dodaj komentarz