Legia z kolejnym wzmocnieniem. Transfer wewnątrz Warszawy.

Legia z kolejnym wzmocnieniem. Transfer wewnątrz Warszawy.

Legia Warszawa po przeciętnym sezonie nie próżnuje i już teraz aktywnie działa na rynku transferowym. Stołeczny klub zakontraktował już trzeciego zawodnika, choć letnie okno dopiero się zbliża.

Po dwóch ruchach wewnątrz ligi tym razem Legia sięgnęła po wyróżniającego się piłkarza z warszawskiego podwórka. Nowym zawodnikiem Wojskowych został Łukasz Zjawiński, który ma za sobą kapitalny sezon w barwach Polonii Warszawa. Napastnik zakończył rozgrywki Betclic 1. Ligi z imponującym dorobkiem 20 bramek i 3 asyst, będąc drugim najskuteczniejszym graczem ligi. Kluczowe znaczenie miał również fakt, że zawodnik nie zdecydował się na przedłużenie kontraktu z dotychczasowym klubem. Sytuację tę wykorzystała Legia, która pozyskała napastnika bez konieczności płacenia kwoty odstępnego. W podobny sposób na stadion przy Łazienkowskiej trafią także Zoran Arsenić oraz Ivan Brkić – za obu zawodników stołeczny klub również nie zapłacił ani złotówki.

Ciekawym wątkiem tego transferu jest fakt, że Łukasz Zjawiński wraca do miejsca, w którym stawiał pierwsze piłkarskie kroki. To właśnie w Legii przechodził kolejne szczeble szkolenia – od drużyn juniorskich aż po rezerwy. Mimo to nie doczekał się debiutu w pierwszym zespole stołecznego klubu. Z rezerw Legii napastnik przeniósł się do Stali Mielec, a następnie do Lechii Gdańsk. W żadnym z tych klubów nie zdołał jednak zaistnieć na poziomie Ekstraklasy, zdobywając łącznie zaledwie sześć bramek. Nieudane było także wypożyczenie do Widzewa Łódź, gdzie nie wpisał się na listę strzelców ani razu.

W efekcie Zjawiński zmuszony był odbudować swoją karierę na zapleczu Ekstraklasy. Przenosiny do Betclic 1. Ligi okazały się przełomowe – to właśnie tam odzyskał skuteczność i na nowo zwrócił na siebie uwagę zdobywając w barwach Polonii Warszawa 43 gole w 64 meczach. Sam Zjawiński nie ukrywa zadowolenia z powrotu na Łazienkowską i ze zniecierpliwieniem wyczekuje pierwszych występów z L-ką na piersi.

– Historia mojego powrotu do Legii była długa, ale szczęśliwa. Cieszę się, że będę miał okazję spełnić marzenie o debiucie w pierwszej drużynie, które miałem przychodząc tutaj jako 14-latek. Zainteresowanie moją osobą było duże, ale kiedy dowiedziałem się o propozycji Legii, decyzja mogła być tylko jedna. To był priorytet również z przyczyn emocjonalnych, ponieważ tutaj dorastałem i tutaj wiele przeżyłem, rozwijając się jako zawodnik. Mój powrót na Łazienkowską to jeden z celów, jaki sobie postawiłem. Dojrzałem na swojej pozycji, będę chciał wnieść dużo zaangażowania i bramek – oznajmił piłkarz.

Co ciekawe, w nadchodzącym sezonie ofensywa Legii w dużej mierze może opierać się na zawodnikach, którzy jeszcze niedawno seryjnie zdobywali bramki na zapleczu Ekstraklasy. Jednym z przykładów jest Rafał Adamski, który okazał się jednym z najciekawszych ruchów wyjątkowo udanego zimowego okienka. Jeszcze w rundzie wiosennej reprezentował barwy Polonii Grodzisk Mazowiecki, gdzie imponował skutecznością. Pokazuje to, że Legia nie obawia się sięgać po piłkarzy wyróżniających się na niższych szczeblach rozgrywkowych. Jak na razie ta strategia przynosi wymierne efekty. 

 

Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *