Ligowa inauguracja w cieniu Europy. Górnik Zabrze podejmie Śląsk Wrocław

Ligowa inauguracja w cieniu Europy. Górnik Zabrze podejmie Śląsk Wrocław

Po wymagającym spotkaniu z Fenerbahçe Górnik Zabrze wraca na krajowe podwórko. W pierwszej kolejce nowego sezonu PKO BP Ekstraklasy wicemistrzowie Polski podejmą wracający do elity Śląsk Wrocław. Zabrzanie będą zdecydowanym faworytem, choć skład gospodarzy pozostaje jedną z największych niewiadomych przed pierwszym gwizdkiem.

Spotkanie Górnika Zabrze ze Śląskiem Wrocław zostanie rozegrane w sobotę, 25 lipca, o godzinie 17:30 na Arenie Zabrze. Będzie to dla gospodarzy kolejny etap niezwykle intensywnego początku sezonu. Zaledwie kilka dni wcześniej podopieczni Michala Gašparíka rywalizowali w Stambule z Fenerbahçe w drugiej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów.

 

Obiecujący wynik przed rewanżem

Górnik przegrał w Turcji 0:1 po trafieniu Andersona Taliski z rzutu wolnego. Choć gospodarze przez większość spotkania przeważali i stworzyli więcej sytuacji, zabrzanie wrócili do Polski z wynikiem, który nadal pozwala im realnie marzyć o sprawieniu wielkiej niespodzianki.

Jedną z najważniejszych postaci Górnika był Philipp Schulze. Nowy bramkarz kilkukrotnie ratował swój zespół przed utratą kolejnych goli, potwierdzając, że może szybko stać się mocnym punktem drużyny. Rewanż z Fenerbahçe zostanie rozegrany w środę, 29 lipca, o godzinie 20:00 w Zabrzu.

Właśnie perspektywa tego spotkania może mieć ogromny wpływ na sobotnią jedenastkę gospodarzy. Trener Gašparík stanie przed trudnym wyborem. Z jednej strony Górnik chce rozpocząć sezon ligowy od zwycięstwa przed własną publicznością. Z drugiej – starcie z tureckim potentatem może być jednym z najważniejszych meczów klubu w ostatnich latach.

Niewykluczone więc, że część najbardziej eksploatowanych zawodników rozpocznie spotkanie ze Śląskiem na ławce rezerwowych. Możliwe są także wcześniejsze zmiany piłkarzy, którzy mają odegrać kluczowe role w środowym rewanżu.

 

Przebudowana druga linia Górnika

W przerwie międzysezonowej w kadrze Górnika ponownie doszło do wielu zmian. Największa przebudowa objęła środek pola, który jeszcze kilka tygodni temu wydawał się jednym z najlepiej funkcjonujących elementów zespołu.

Najbardziej bolesne było odejście Patrika Hellebranda. Czech należał do kluczowych zawodników Górnika i był jednym z architektów sukcesów osiągniętych w poprzednim sezonie. Po uruchomieniu klauzuli odstępnego przeniósł się jednak do Korony Kielce, która otwarcie zapowiada walkę o przełamanie historycznej bariery piątego miejsca w Ekstraklasie.

Mniejsze emocje wśród kibiców wywołał transfer Lukáša Ambrosa do Anderlechtu. Czech nie był zawodnikiem, od którego trener bezwzględnie rozpoczynał ustalanie składu, a Górnik otrzymał za niego rekordową kwotę. Z punktu widzenia klubowych finansów była to oferta niezwykle trudna do odrzucenia.

Sytuację w środku pola dodatkowo skomplikowała kontuzja Jarosława Kubickiego. Doświadczony pomocnik złamał rękę z przemieszczeniem podczas meczu o Superpuchar Polski przeciwko Lechowi Poznań. Jego przerwa ma potrwać od ośmiu do dziesięciu tygodni.

W odpowiedzi na problemy kadrowe do Zabrza sprowadzono Maximiliana Dietza. Amerykanin z niemieckim paszportem całość dotychczasowej kariery spędził na niemieckich boiskach. W spotkaniu z Fenerbahçe został od razu wystawiony w podstawowym składzie i pozostawił po sobie pozytywne wrażenie. Pokazał dyscyplinę taktyczną, odpowiedzialność oraz gotowość do pracy w defensywie.

 

Nowe twarze przy Roosevelta

Dietz nie jest jedynym zawodnikiem, który latem dołączył do Górnika. Rywalizację w bramce zdecydowanie podniósł wspomniany Philipp Schulze. Do ofensywy sprowadzono z kolei utalentowanego Bruno Durdova, który już jako nastolatek zebrał doświadczenie w pierwszym zespole Hajduka Split.

Duże oczekiwania towarzyszą także Peterowi Federico. Wychowanek Realu Madryt ma wnieść do gry Górnika szybkość, drybling oraz większą nieprzewidywalność na skrzydle. Zawodnik trafił do Zabrza z Getafe i podpisał kontrakt obowiązujący do czerwca 2029 roku.

Jednym z najgłośniejszych ruchów było natomiast pozyskanie Kacpra Urbańskiego. Pomocnik posiada doświadczenie z włoskich boisk oraz występy w reprezentacji Polski. Jego umiejętności techniczne i swoboda w grze pomiędzy liniami mogą pomóc w wypełnieniu luki powstałej po odejściu Lukasa Ambrosa.

Nowi zawodnicy niewątpliwie zwiększyli potencjał zespołu, ale potrzeba jeszcze czasu, aby wszystkie elementy zaczęły funkcjonować w odpowiedni sposób. Pierwsze tygodnie sezonu będą więc dla Górnika nie tylko walką o wyniki, lecz także przyspieszonym procesem budowania nowych mechanizmów.

 

Śląsk nie wraca do Ekstraklasy z pustymi rękami

We Wrocławiu również nie próżnowano. Śląsk po powrocie do Ekstraklasy przeprowadził już siedem transferów, wzmacniając praktycznie każdą formację.

Do zespołu Ante Šimundžy dołączyli bramkarz Karol Niemczycki, pomocnik Grzegorz Tomasiewicz, napastnik Malaly Dembélé oraz Eniss Shabani. Defensywę mają wzmocnić Irodotos Christodoulou i wypożyczony właśnie z Górnika Dominik Szala.

Siódmym letnim nabytkiem został Alex Timossi Andersson. Szwed może występować na prawej obronie oraz nieco wyżej. W przeszłości znajdował się w strukturach Bayernu Monachium, a w 2021 roku był nominowany do nagrody Golden Boy.

Polityka transferowa Śląska pokazuje, że klub nie zamierza ograniczać się wyłącznie do walki o przetrwanie. Wrocławianie postawili na połączenie zawodników znających realia Ekstraklasy z piłkarzami sprowadzonymi z zagranicy. Szczególnie Tomasiewicz i Niemczycki powinni od początku odgrywać ważne role.

Nie oznacza to jednak, że Śląsk jest już zespołem kompletnym. Duża liczba nowych zawodników wymaga czasu na wypracowanie automatyzmów. Pierwszy ligowy test będzie przy tym wyjątkowo wymagający – beniaminek rozpocznie sezon na stadionie wicemistrza Polski.

 

Górnik faworytem mimo znaków zapytania

Największą zagadką pozostaje wyjściowa jedenastka gospodarzy. Zabrzanie mają za sobą trudny mecz w Stambule, podróż oraz zaledwie kilka dni na regenerację. Cztery dni po ligowej inauguracji czeka ich rewanż, który może otworzyć drogę do kolejnej rundy eliminacji Ligi Mistrzów.

Nawet przy możliwej rotacji Górnik pozostaje jednak zdecydowanym faworytem. Dysponuje mocniejszą i szerszą kadrą, posiada więcej jakości indywidualnej, a dodatkowo zagra przed własną publicznością. Arena Zabrze powinna wypełnić się do ostatniego miejsca, tworząc atmosferę odpowiadającą randze inauguracji sezonu.

Śląsk może szukać swojej szansy przede wszystkim w zmęczeniu rywala oraz możliwym braku zgrania w drugiej linii zabrzan. Beniaminek zapewne postawi na zdyscyplinowaną defensywę, szybkie przejścia do ataku i wykorzystywanie stałych fragmentów gry.

Górnik będzie musiał znaleźć odpowiednią równowagę pomiędzy kontrolowaniem wydarzeń na boisku a oszczędzaniem sił przed europejskim rewanżem. Zlekceważenie Śląska mogłoby okazać się kosztowne, ale strata punktów już na początku rozgrywek również nie wpisywałaby się w ambicje zespołu, który po zdobyciu wicemistrzostwa chce ponownie rywalizować o najwyższe miejsca.

 

Początek wymagającego sezonu

Sobotnie spotkanie powinno odpowiedzieć na kilka pierwszych pytań dotyczących obu drużyn. W przypadku Górnika będzie to przede wszystkim test jakości szerokiej kadry. Jeżeli zabrzanie chcą skutecznie łączyć ligę z europejskimi pucharami, także zawodnicy spoza podstawowej jedenastki muszą regularnie zapewniać odpowiedni poziom.

Dla Śląska będzie to natomiast pierwsza okazja, aby udowodnić, że powrót do Ekstraklasy nie jest jedynie krótkim przystankiem. Wrocławianie nie będą mieli nic do stracenia, a presja wyniku w zdecydowanie większym stopniu będzie spoczywać na gospodarzach.

Górnik jest faworytem, ale okoliczności towarzyszące spotkaniu sprawiają, że nie musi to być dla niego łatwe popołudnie. Zabrzanie spróbują rozpocząć sezon od trzech punktów, zachowując jednocześnie odpowiednio dużo energii na środową walkę z Fenerbahçe. Śląsk postara się natomiast wykorzystać każdą chwilę słabości gospodarzy i już w pierwszej kolejce pokazać, że beniaminek nie zamierza pełnić w Ekstraklasie roli statysty.

Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *