Pierwszy krok wykonany. Przełamanie klątwy coraz bliżej

Pierwszy krok wykonany. Muszą zrobić jeszcze kilka, żeby przełamać klątwę

Reprezentacja Japonii w swoim pierwszym meczu na mistrzostwach świata urwała punkty faworyzowanym Holendrom. Do celu jakim jest pierwszy w historii awans do ćwierćfinału jest jeszcze długa droga. Wydaje się jednak, że najcięższe grupowe spotkanie mają już za sobą.

Podopieczni Hajime Moriyasu na turniej w Ameryce Północnej pojechali z wielkimi ambicjami. Sam występ na największej piłkarskiej świata nie jest dla Japończyków niczym nowym- tegoroczny mundial jest ich ósmym turniejem tej rangi z rzędu! Wszyscy związani z japońską piłką liczą jednak na coś większego. Czterokrotnie udało im się wyjść z grupy, ale za każdym razem kończyli przygodę z turniejem na etapie 1/8 finału. Tym razem wydaje się, że mają wszystko, aby pobić ten wynik, a wynik 2:2 w meczu z Holandią przybliża ich do upragnionego celu.

Remis to dobry wynik

W kadrze Japonii brakuje kilku zawodników, którzy stanowili o jej sile w kwalifikacjach do mundialu. W grudniu ubiegłego roku poważnego urazu doznał Takumi Minamino, w maju wypadł Kaoru Mitoma, a kapitan zespołu Wataru Endo przyjechał na zgrupowanie przed mistrzostwami, ale musiał wcycofać się z kadry. Jak się okazało, pomocnik Liverpoolu nie zdążył wyleczyć w pełni uciążliwego urazu. 33-latek poinformował także, że tym samym kończy swoją przygodę jako reprezentanta kraju kwitnącej wiśni.

Nie przeszkodziło to jednak Japonii zgarnąć punkt w meczu z typowanymi do wygrania grupy F Holendrami. „Oranje” dwukrotnie wychodzili w tym meczu na prowadzenie, ale podopieczni Hajime Moriyasu zdołali wyrównać stan rywalizacji za sprawą trafień Keito Nakamury oraz Daichi Kamady. Gol tego drugiego padł w 89 minucie spotkania. 

Teraz będzie z górki?

Może się wydawać, że najtrudniejsze wyzwanie w fazie grupowej Japończycy mają już za sobą. Trzeba jednak pamiętać, że reprezentacja Szwecji w pierwszym meczu rozbiła Tunezję 5:1 i na pewno nie postawi łatwych warunków potomkom samurajów.  Afrykańskiej drużyny także nie można lekceważyć. Przez kwalifikacje przeszli bez straty choćby jednego gola, w dodatku wygrali 9 na 10 spotkań pokonując po drodze m.in Gwineę Równikową czy Namibię. 

W dalszych fazach turnieju będzie jednak tylko ciężej, więc jeśli Japonia myśli o czymś więcej to musi sobie poradzić w starciach z najbliższymi rywalami.

 

Terminy pozostałych meczów Japonii w grupie F:

20 czerwca 2026 06:00 Tunezja – Japonia (Monterrey)
26 czerwca 2026 01:00 Japonia – Szwecja (Dallas)  

Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *