Na zakończenie 25. kolejki Ekstraklasy przenosimy się do Szczecina, gdzie miejscowa Pogoń, zajmująca obecnie 14. miejsce w tabeli, zmierzy się z 11. zespołem ligi — Koroną Kielce.
Choć oba zespoły znajdują się w dolnej części tabeli, stawka tego spotkania jest bardzo wysoka. W niezwykle wyrównanej PKO BP Ekstraklasie kilka zwycięstw z rzędu może diametralnie zmienić sytuację drużyny — pozwolić oddalić się od strefy spadkowej, a nawet włączyć do walki o miejsca premiowane grą w europejskich pucharach.
Pogoń chce zrehabilitować się po porażce
Po ostatniej przegranej z Rakowem Częstochowa (0:2) piłkarze Pogoni wracają do Szczecina w kiepskich nastrojach. Występ „Portowców” w Częstochowie pozostawił wiele do życzenia, a dla wielu kibiców był to mecz, który najlepiej jak najszybciej wymazać z pamięci.
Szczególnie widoczny był brak kapitana drużyny, Kamila Grosicki, bez którego ofensywa Pogoni wyglądała zdecydowanie mniej groźnie. Na razie nie ma pewności, czy doświadczony skrzydłowy będzie gotowy na spotkanie z Koroną.
Jedno jest jednak pewne — jeśli szczecinianie chcą uspokoić nastroje wokół zespołu, muszą zacząć regularnie punktować, zwłaszcza przed własną publicznością. W poniedziałkowym spotkaniu można spodziewać się inicjatywy po stronie gospodarzy i częstszego utrzymywania się przy piłce. Taki scenariusz może jednak odpowiadać gościom, którzy potrafią groźnie kontratakować i wykorzystywać wolne przestrzenie.
Problemy kadrowe „Portowców”
Lista nieobecnych w zespole Pogoni jest dość długa. W starciu z Koroną nie zobaczymy kilku zawodników pierwszej drużyny. Choćby absencją jest pauza Hussein Ali, który musi odpokutować za czerwoną kartkę.
Nieobecni w Pogoni Szczecin:
• Hussein Ali
• Linus Wahlqvist
• Rajmund Molnar
• Axel Holewiński
• Musa Juwara
• Kamil Grosicki (występ stoi pod znakiem zapytania)
Znacznie spokojniej wygląda sytuacja kadrowa w Koronie. W zespole z Kielc zabraknie jedynie Konrada Matuszewskiego, który wciąż wraca do zdrowia po kontuzji.
Jacek Zieliński: Jedziemy do Szczecina po punkty
Trener Korony, Jacek Zieliński, podkreśla, że jego zespół jest gotowy na trudne spotkanie.
„Wszyscy są zdrowi. Pogoń to dobry zespół i na pewno zasługuje na wyższe miejsce w tabeli, niż to, które obecnie zajmuje. Jedziemy do Szczecina powalczyć o trzy punkty. Mamy plan na to spotkanie i jesteśmy przygotowani na wariant z Kamilem Grosickim oraz bez niego.”
Optymizmu przed spotkaniem nie ukrywa również skrzydłowy Korony Dawid Błanik.
„Nie patrzę na to, które miejsce w tabeli zajmuje Pogoń. To drużyna z dużą jakością. Skupiamy się na sobie i chcemy zagrać dobre spotkanie. Jeśli pokażemy poziom, który prezentowaliśmy już w tym sezonie na wyjazdach, jestem przekonany, że możemy wywieźć ze Szczecina komplet punktów.”
Thomas Thomasberg: Musimy być lepsi niż z Rakowem
Szkoleniowiec Pogoni, jasno wskazuje, nad czym jego zespół musi popracować.
„Oczywiście robimy wszystko, aby być lepsi niż w meczu z Rakowem. Musimy lepiej reagować pod presją i poprawić naszą grę defensywną. W ofensywie powinniśmy kreować więcej sytuacji i częściej dochodzić do strzałów. W poniedziałek musimy być po prostu lepsi.”
Trener „Portowców” zwrócił również uwagę na mocne strony rywala.
„Korona to drużyna groźna przy stałych fragmentach gry. Bardzo dobrze bronią pola karnego i często grają piłki dośrodkowywane w pole karne. Mają też szybkich zawodników na skrzydłach. Musimy jednak przede wszystkim skupić się na naszym planie na to spotkanie.”
Wyjątkowy mecz Karola Angielskiego
Poniedziałkowe spotkanie będzie szczególne dla napastnika Pogoni Karola Angielskiego, który jest wychowankiem Korony Kielce.
„To dla mnie mecz inny od wszystkich. W Kielcach się urodziłem i wychowałem, a pierwsze kroki w piłce stawiałem właśnie w Koronie. Przeszedłem wszystkie szczeble – od trampkarzy, przez juniorów i Młodą Ekstraklasę, aż do pierwszego zespołu. Mam duży sentyment do Korony.”
Początek spotkania
Mecz Pogoń Szczecin – Korona Kielce rozpocznie się w poniedziałek o godzinie 19:00.
W Szczecinie zapowiada się interesujące spotkanie, które może mieć duże znaczenie dla dalszego układu tabeli Ekstraklasy. Kibice obu drużyn z niecierpliwością czekają na pierwszy gwizdek.
Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.










Dodaj komentarz