W niedzielę, 8 lutego, o godzinie 17:30 na stadionie przy Nowej Bukowej 1 wybrzmi pierwszy gwizdek spotkania, w którym gospodarz, GKS Katowice, zmierzy się z Widzewem Łódź w ramach 20. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Pojedynek między tymi drużynami zapowiada się niezwykle emocjonująco, biorąc pod uwagę nie tylko aspekt piłkarski, ale również sytuację w tabeli.
Gospodarze niedzielnego spotkania przystąpią do niego w pozytywnych nastrojach po udanym wyjeździe do Lubina w zeszłym tygodniu, w trakcie którego pokonali oni Zagłębie 0:2. W meczu 19. kolejki to Gieksa wykazała się lepszą skutecznością pod bramką rywala, prowadząc już od drugiej minuty, w której to po dobrej akcji zespołowej piłkę w siatce umieścił Bartosz Nowak. Prowadzenie gości powiększył Arkadiusz Jędrych, który umiejętnie wykorzystał dośrodkowanie z rzutu rożnego wcześniej wspomnianego Nowaka, uderzając celnie piłkę głową do bramki bronionej przez Jasmina Buricia. Katowiczanie weszli w rundę jesienną z przytupem, będąc pierwszą drużyną w tym sezonie, która zwyciężyła w „Twierdzy Lubin”. Kibice zespołu prowadzonego przez Rafała Góraka mogą spodziewać się, że ich ulubieńcy pójdą za ciosem również w nadchodzącym spotkaniu, chcąc wykorzystać słabą dyspozycję drużyny z Łodzi.
19. kolejka dla piłkarzy i kibiców Widzewa okazała się dość brutalna, gdyż pomimo dużych wzmocnień, a co za tym idzie sporych oczekiwań, Łodzianie przegrali u siebie z Jagiellonią Białystok 1:3. Mecz ten stał pod znakiem zabójczej skuteczności drużyny gości pod bramką przeciwnika, a także bardzo niskiej temperatury, sięgającej nawet -18 stopni Celsjusza. Niesprzyjające warunki nie przeszkodziły jednak Białostoczanom na udowodnienie swojej dobrej dyspozycji w tym sezonie, dzięki której wciąż plasują się na czołowych miejscach w tabeli Ekstraklasy. Widzew zaś, wciąż zmagający się z problemami związanymi z ustabilizowaniem swojej formy i zgraniem zespołu, nie zaprezentował się z dobrej strony, pokazując chaotyczną grę w linii defensywnej i brak efektywności w grze ofensywnej.
Pomimo tego, fani czterokrotnego mistrza Polski wciąż wierzą, że podopieczni Igora Jovicevicia będą w stanie wyjść z dołka i piąć się w górę tabeli, mając na uwadze to, iż do klubu w trakcie okienka transferowego zostało sprowadzonych kilku wartościowych piłkarzy, mających docelowo polepszyć jakość gry Widzewa. Dobrych efektów tych zakupów Łodzianie potrzebują jak najszybciej, zważając na to, iż aktualnie znajdują się na 16. miejscu w tabeli, będąc w strefie spadkowej tuż nad Legią Warszawa oraz Termalicą Bruk-Bet Nieciecza. Kolejna porażka może jeszcze bardziej pogorszyć nieciekawą sytuację czerwono-biało-czerwonych.
Obie drużyny grały w tym sezonie przeciwko sobie w ramach 3. kolejki, w której to Łodzianie dość przekonująco pokonali u siebie Katowiczan 3:0. Wówczas do bramki trafiali Sebastian Bergier i Fran Alvarez, a samobójczego gola przypisano Mateuszowi Kowalczykowi. Dziś, sytuacja w tabeli, a także prezentowana dyspozycja obu zespołów, może prowadzić do wniosku, że przed większym wyzwaniem stoi drużyna ze stolicy województwa łódzkiego. Trudno jednak wskazać jednoznacznego faworyta.
Niedzielne spotkanie może być dość wymagającym sprawdzianem dla obu zespołów – GKS będzie chciał udowodnić, że wynik ostatniego meczu z Zagłębiem Lubin nie był przypadkiem, a Widzew za wszelką cenę będzie starał się zmazać plamę po bolesnej porażce z Jagiellonią Białystok. Kto okaże się lepszym zespołem? Okaże się to już w niedzielę.
Zobacz również:
Podsumowanie meczu Zagłębie Lubin – GKS Katowice
Podsumowanie meczu Widzew Łódź – Jagiellonia Białystok
Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.







Dodaj komentarz