Wiśniewski na ratunek! Polska remisuje z Nigerią

Wiśniewski na ratunek! Polska remisuje z Nigerią

Reprezentacja Polski zremisowała 2:2 z Nigerią. Nigeryjczycy przyjechali do Warszawy bez liderów swojego zespołu. Mimo tego otarli się o trzecie kolejne zwycięstwo. Plany gości pokrzyżował Przemysław Wiśniewski, który pięknym uderzeniem w doliczonym czasie meczu doprowadził do wyrównania. Bramka 27-latka to jeden z nielicznych pozytywów czerwcowego zgrupowania.

 

Dla Polaków to trzeci mecz bez zwycięstwa z rzędu. Niepokojąca seria zaczęła się 31 marca, kiedy mierzyliśmy się ze Szwecją (2:3). Następnie ulegliśmy Ukrainie 0:2, a dziś zremisowaliśmy z Nigerią 2:2. Szansa na przełamanie nastąpi dopiero we wrześniu, gdy Robert Lewandowski i spółka zagrają z Bośnią i Hercegowiną oraz Szwecją. 

 

Remis z Nigerią. Urban: Graliśmy dobrze

Pierwsze spotkanie w wyjściowym składzie rozegrał Kacper Potulski. Mimo niskiej ranki spotkania, w „jedenastce” nie zabrakło liderów drużyny, jak Robert Lewandowski, Piotr Zieliński, Jakub Kamiński i Nicola Zalewski

 

Początek spotkania należał do gospodarzy. Polacy grali agresywnie, odważnie i stwarzali sobie sytuację. Przed dogodną sytuacją stanął Karol Świderski, który po efektownym zagraniu Roberta Lewandowskiego, nie zdołał czysto trafić w futbolówkę. W 23. minucie skutecznie odgryźli się Nigeryjczycy. Po dobrze rozegranym kontrataku, do siatki trafił Terem Moffi. Pierwotnie arbiter Marian Barbu odgwizdał spalonego, jednak po analizie VAR zdecydował się uznać bramkę. 

 

Polacy wciąż stwarzali sobie sytuacje, a tuż przed przerwą bramkę zdobył Kacper Potulski. Dla 18-letniego obrońcy to pierwsza bramka w seniorskiej reprezentacji. Co ciekawe, Potulski jest 4. najmłodszym strzelcem w historii reprezentacji Polski.

 

W przerwie selekcjoner reprezentacji Nigerii desygnował do gry 7 zmienników. Jan Urban na pierwsze zmiany czekał do 62. minuty. Wówczas wprowadził na boisko Norberta Wojtuszka i Kacpra Kozłowskiego. W 77. minucie, wspomniany Kozłowski zagrał piłkę ręką. Pech chciał, że miało to miejsce w polu karnym, a czujny arbiter wskazał na jedenasty metr. Bramkę zdobył wprowadzony na drugą połowę Paul Onuachu.

 

Urban zdecydował się na kolejne zmiany. Na murawie pojawili się Jakub Kiwior, Karol Czubak i Oskar Pietuszewski. Najwięcej spodziewano się po wychowanku Jagiellonii. I faktycznie, 18-latek ożywił lewą stronę boiska, oddał nawet uderzenie z dystansu. Świetnie dysponowany był jednak Maduka Okoye, który bronił dziś wiele uderzeń biało-czerwonych. W 95. minucie, po strzale Przemysława Wiśniewskiego, nie miał jednak najmniejszych szans. 27-latek uderzył perfekcyjnie, tuż przy prawym słupku bramki.

 

Mimo bramki w doliczonym czasie gry, o euforii w sztabie Polaków być nie może. „Scenariusz z meczu z Ukrainą się powtórzył. Nie byłem jednak tym przejęty, bo graliśmy dobrze. Moim zdaniem to było naprawdę dobre spotkanie z naszej strony, przeciwko bardzo dobrej drużynie” – ocenił przebieg meczu selekcjoner Urban.

 

Polska – Nigeria 2:2 (1:1)

Bramki: Kacper Potulski (45′), Przemysław Szymański (95′) – Tarem Moffi (23′), Paul Onuachu (77′)

Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *