Zieliński, Zalewski… i kto więcej? Co słychać u Polaków przed startem sezonu Serie A?

Zieliński, Zalewski… i kto więcej? Co słychać u Polaków przed startem sezonu Serie A?

Nowy sezon włoskiej Serie A rozpocznie się już za 2 tygodnie. Choć liga nie jest już tak “nasza” jak za czasów polskiej inwazji na Neapol czy kultowej już “Piątkomanii” to dalej na ziemi włoskiej gra kilku Polaków. Co czeka ich w nadchodzącym sezonie oraz czy mogą odegrać swoją rolę w reprezentacji?

Piotr Zieliński – Inter Mediolan

Za Piotrkiem najlepszy sezon w karierze jeśli chodzi o trofea, a on sam był kluczową postacią drużyny, która zgarnęła krajowy dublet. Również pod względem powtarzalności i dowożenia w kluczowych momentach “Zielu” zanotował fantastyczną kampanię. Mimo, że nasz pomocnik skończył w tym roku 32 lata, to jego status w nadchodzącym sezonie raczej nie ulegnie zmianie. Środek pola to jedna z najlepiej obsadzonych formacji w drużynie mistrza Włoch i dyrektorzy szykują się raczej do redukcji miejsc dla pomocników, szczególnie po przyjściu defensywnego pomocnika Aleksandara Stankovicia. Piotrek cieszy się zaufaniem trenera Christiana Chivu i jest bardzo ważnym piłkarzem także w szatni, która tego lata mocno się odmłodziła. 

Podsumowując, przed Zielińskim sezon regularnej gry, w którym podobnie jak cała ekipa Interu, będzie chciał powalczyć o lepszy wynik na arenie europejskiej.

Miejsce w reprezentacji: niepodważalne

Nicola Zalewski – Atalanta Bergamo

Pod względem minut w zeszłym sezonie Zalewski wcale nie odstawał od Zielińskiego, jednak ma za sobą kampanię pełną zmian i zaskakującego jak na klub z Bergamo chaosu. W lecie przyszła kolejna zmiana, znowu szkoleniowca. Trenerem Atalanty został Maurizio Sarri, w przeszłości trenujący m.in. Zielińskiego, Milika, Szczęsnego czy… Przyborka. Problem na jaki może natrafić Nicola to sztywna taktyka Sarriego, a więc klasyczne 4-3-3 z tradycyjnymi skrzydłowymi. Zalewski w zeszłym sezonie był przede wszystkim lewym wahadłowym, a więc grał na nieistniejącej u Sarriego pozycji. I choć w sparingach doświadczony trener eksperymentował z nowymi dla siebie rozwiązaniami (właśnie gra z wahadłowymi), to docelowo i tak będzie chciał stawiać na klasycznych skrzydłowych.

Czy Nicola Zalewski będzie w stanie nauczyć się gry znacznie wyżej? A może Sarri znajdzie dla niego rolę w środku pola? Mimo bycia w zeszłym sezonie pewniakiem do wyjściowego składu, w nowej rzeczywistości Zalewski musi przygotować się na inne granie niż dotychczas.

Miejsce w reprezentacji: niepodważalne

Jan Ziółkowski – AS Roma

Mimo dużego potencjału, nasz młody stoper nie nagrał się w zeszłym sezonie za wiele. Mimo, że wystąpił w 18 ligowych spotkaniach to uzbierał niespełna 600 minut, co jasno określa jego rolę w drużynie Gian Piero Gasperiniego. Polak przegrał rywalizację z Daniele Ghilardi, który był jego głównym konkurentem jako zmiennik Mario Hermoso. Teraz Roma ściągneła kolejnego stopera, lewonożengo Kostasa Koulierakisa z Wolfsburga, który prawdopodbnie zabierze minuty i “Ziółkowi” i Ghilardiemu. Wobec tego, nie można wykluczyć, że Roma będzie próbowała wypożyczyć Polaka do którejś ze słabszych drużyn Serie A, aby jego rozwój nie stał w miejscu. No chyba, że “giallorossi” zamierzają na sezon powrotu do Ligi Mistrzów przygotować znacznie rozszerzoną kadrę. Ale nawet w takich okolicznościach, ciężko rozgryźć intencje trenera Romy wobec naszego uzdolnionego stopera.

Miejsce w reprezentacji: mało prawdopodobne

Łukasz Skorupski – Bologna

Obok Piotrka Zielińskiego, to właśnie “Skorup” jest piłkarzem z najdłuższym stażem na włoskiej ziemi wśród polskich piłkarzy. W zeszłym sezonie zanotował najsłabszy pod względem ilości rozegranych spotkań sezon odkąd trafił do Bolonii w 2018. Powodem bardziej niż kwestie sportowe, było specyficzne podejście byłego trenera “rossoblu”, Vincenzo Italiano do pozycji bramkarza, który uwielbia mieć dwóch golkiperów dzielących się minutami niemal po równo. Italiano zastąpił Domenico Tedesco, który widzi Skorupa jako “jedynkę”, szczególnie po odejściu z klubu głównego konkurenta Polaka, Federico Ravagli. Do tego Skorupski doznał w zeszłym sezonie poważnej kontuzji. Nie można jednak wykluczyć, że wobec braku europejskich pucharów część minut otrzyma bardzo zdolny Massimo Pessina, młodszy od Łukasza o 16 lat.

Mimo wszystko, powinniśmy spodziewać się kolejnego solidnego sezonu Skorupskiego w Serie A.

Miejsce w reprezentacji: powalczy o wyjściowy skład

Sebastian Walukiewicz – Sassuolo 

Obrońca “neroverdich” to moim zdaniem najbardziej niedoceniony Polak w Serie A. Szczególnie, że jest po najlepszym sezonie w karierze, w trakcie którego na pozycji głównie prawego obrońcy zaliczył prawie 3 tysiące minut. I to w drużynie, która jako beniaminek zajęła bardzo solidne, 11 miejsce. Solidność to chyba właśnie najlepsze słowo, aby opisać Walukiewicza. Mimo, że w dotychczasowych sparingach Seba nie grał zbyt wiele, to ciężko wyobrazić sobie, żeby nowy trener Alberto Aquilani z niego zrezygnował. Być może będzie chciał, żeby Walukiewicz wrócił do regularnej gry jako stoper, szczegolnie ze na tej pozycji Sassuolo nie ma zbyt wielkiego wyboru.

To chyba najwyższy czas, że selekcjoner Jan Urban wybaczył Walukiewiczowi nieodebrany telefon i dał mu szansę w reprezentacji, szczególnie doceniając taktyczną elastyczność 26-latka.

Miejsce w reprezentacji: zasłużył na szansę

Jakub Piotrowski – Udinese Calcio 

Pierwszy sezon polskiego pomocnika w rozgrywkach włoskiej ekstraklasy, podobnie jak w przypadku Sebastiana Walukiewicza był słownikową definicją słowa solidny. Piotrowski był wiernym żołnierzem Kosty Runjaica, byłego trenera Pogoni Szczecin i Legii Warszawa. Choć liczba minut (niecałe 1700) nie robi może szczególnego wrażenia, to warto pamiętać o specyfice gry Kuby i wysokiej intensywności na jakiej gra ekipa z Udine. W nadchodzącym sezonie przewiduje podobną liczbę minut, chociaż Udinese opuścił gwiazdor środka pola Arthur Atta.

Wobec tego, niewykluczone, że Piotrowski dostanie więcej obowiązków, a co za tym idzie więcej minut. Trener Runjaić bardzo ceni byłego piłkarza Łudogorca, dlatego możemy być pewni, że reprezentant Polski będzie w odpowiednim rytmie meczowym na mecze kadry. 

Miejsce w reprezentacji: powalczy o wyjściowy skład

Adam Buksa – Udinese Calcio

Klubowy kolega Piotrowskiego dołączył do Udinese rok temu, jednak jego wyniki strzeleckie od tego czasu nie zachwycają. 30-letni snajper zdobył w zeszłym sezonie ledwie 3 bramki co przy liczbach Nicolo Zaniolo czy przede wszystkim Keinana Davisa nie jest wynikiem zachwycającym. Mimo tego, Runjaić docenia pracę dla zespołu Polaka  i wydaje się, że w nadchodzącym sezonie Adam może liczyć na regularne wejścia z ławki rezerwowych. Być może po sezonie spędzonym w Serie A, polski napastnik będzie już lepiej rozumiał realia gry we Włoszech i dostanie więcej minut.

Pozostaje trzymać kciuki, że nasz snajper dobrze będzie wykorzystywał swoje szanse, aby być w formie na zgrupowania reprezentacji.

Miejsce w reprezentacji: powalczy o wyjściowy skład

Arkadiusz Milik – Juventus 

Niestety, zeszły sezon był dla Arka bardzo frustrujący. Gdy miał już wracać do gry po kolejnym poważnym urazie to chwilę później znów wylądował w gabinecie lekarskim Juventusu. Łącznie w całym zeszłym sezonie uzbierał… 34 minuty. Dlatego ocena przyszłości Arka jest trudna, bo mimo minut rozegranych w sparingach nie można wykluczać, że Juventus zdecyduje się na rozwiązanie kontraktu z polskim napastnikiem. Choć trener Luciano Spaletti docenia umiejętności Arka i optymistycznie wypowiadał się o nim, gdy ten wracał do gry, to kierownictwo klubu ma świadomość, że dostępność Milika znowu może być bardzo ograniczona.

Możemy jedynie gdybać gdzie byłby nasz napastnik gdyby nie wszystkie ciężkie kontuzje…

Miejsce w reprezentacji: wszystko zależy od zdrowia

Kornel Lisman – Venezia

Trzeba powiedzieć otwarcie, że transfer młodego skrzydłowego do Venezii jest jednym z najbardziej zaskakujących ruchów polskich piłkarzy w obecnym okienku transferowym. Przede wszystkim dlatego, że Lisman mimo dużego potencjału, połowę zeszłego sezonu spędził na powrocie do gry po ciężkiej kontuzji. Ostatni mecz o stawkę rozegrał pod koniec grudnia zeszłego roku. A wcześniej nie miał wcale rewelacyjnych liczb.

O co więc chodzi w tym transferze? Cóż, polityka transferowa Venezii to raczej stawianie na ilość, a nie jakość. Kornel jest jednym z bardzo wielu zawodników sprowadzonych tego lata do Wenecji, a jego szanse na regularną grę są raczej niewielkie. Głównie przez taktykę trenera Giovanniego Stroppy, w której tradycyjnych skrzydłowych nie ma. A nawet jeśli Kornel miałby grać niżej to do rywalizacji ma reprezentanta Iraku Marko Farjiego czy doświadczonego Ridgeciano Hapsa. Nie zdziwiłoby mnie wypożyczenie do Serie B w ostatnich dniach okna transferowego, aby młody Polak mógł spokojnie wrócić do regularnej gry po poważnym urazie. 

Miejsce w reprezentacji: na razie brak

Adrian Przyborek – SS Lazio

Niestety, ale sytuacja Adriana nieszczególnie uległa poprawie od marca, gdy pisałem o jego trudnym starcie w Lazio. Co prawda młody Polak zaliczył swój debiut w Serie A w ostatnim starciu sezonu przeciwko Pisie, ale w kontekście miejsce w pierwszej drużynie dalej jest średnio. Nowy trener, legendarny Rino Gattuso dał Adrianowi kilka minut w sparingach, ale nie oznacza to niczego poważnego i ciężko wyobrazić sobie scenariusz, w którym Przyborek stanie się etatowym członkiem ekipy “biancocelestich”. Nawet mimo trudnej sytuacji kadrowej oraz braku poważnych wzmocnień ofensywnych, spodziewam się raczej odejścia na wypożyczenie, prawdopodobnie na poziom Serie B i jeśli do niego dojdzie, to oby młodzieżowy reprezentant Polski trafił do ofensywnie grającej drużyny, w której złapie ważne ligowe doświadczenie. 

Miejsce w reprezentacji: na razie brak

Daniel Mikołajewski – Parma

Młody napastnik jak na razie zaistniał głównie w młodzieżowej drużynie Parmy, dla której zdobył w zeszłym sezonie 23 bramki. W nagrodę za tak dobrą dyspozycję trener Carlos Cuesta dał mu wejść z ławki… trzykrotnie i w Serie A Polak uzbierał 75 minut. W Parmie mają świadomość potencjału Mikołajewskiego, ale brakuje odwagi, aby postawić na niego w większym wymiarze czasowym. W sparingach wchodził z ławki i był w stanie nawet zdobyć bramkę w meczu z greckim Iraklisem, ale to za mało, żeby mógł liczyć na regularną grę.

Przydałoby się dobre wypożyczenie, bo spędzenie kolejnego sezonu grając tylko z juniorami wydaje się być stratą czasu i hamowaniem rozwoju Daniela.

Miejsce w reprezentacji: na razie brak 

Bonus: Serie B

Na zapleczu włoskiej ekstraklasy również nie brakuje polskich zawodników. Jako ciekawostkę uznałem, że skupię się na dwóch, którzy mogą w nadchodzącym sezonie odegrać w swoich klubach największą rolę. 

Patryk Peda – Palermo

Polski stoper dał się poznać szerszej publiczności w 2023, gdy Michał Probierz powołał go na dwa jesienne zgrupowania reprezentacji. Od debiutu w kadrze Peda dwukrotnie zmieniał klub, a obecnie jest piłkarzem sycylisjkiego Palermo, które po raz kolejny rozczarowało i nie zdołało awansować do elity. Peda był w zeszłym sezonie regularnie grającym obrońcą i w całym rozgrywkach uzbierał prawie 2 tysiące minut. W rozpoczynającym się wkrótce sezonie ekipa prowadzona przez legendarnego Pippo Inzaghiego po raz kolejny podejmie próbę powrotu do Serie A po dekadzie nieobecności. Patryk będzie liczącym się członkiem tej drużyny, a przy dobrej formie niewykluczone, że może powrócić do reprezentacji Jana Urbana. 

Miejsce w reprezentacji: zasłużył na szansę

Kacper Sezonienko – Hellas Verona

Jeśli Venezia buduje swoją kadrę chaotycznie, to co dopiero powiedzieć o Hellasie. W ostatnich sezonach ekipa z miasta Romea i Julii regularnie przechodziła rewolucję co okno transferowe, a po spadku do Serie B wydarzyło się to po raz kolejny. Sezonienko może więc liczyć na szansę, chociaż podobnie jak w przypadku np. Kornela Lismana trafił do ekipy, w której jego pozycja z zeszłego sezonu nie jest częścią domyślnej taktyki. Niewykluczone, że Sezonienko może zostać wykorzystywany bardziej jako środkowy napastnik, ale tych w kadrze Hellasu jest bardzo wielu. Swoją szansę na pewno dostanie, ale obecna kadra Hellasu jest dalej bardzo nie uporządkowana i ciężko przewidzieć na ile istotną postacią w nadchodzącym sezonie będzie Kacper.

Miejsce w reprezentacji: na razie brak

Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *